Królowie i Krzyżacy

Czworonogi ubrane były w stroje nawiązujące do 600- lecia bitwy pod Grunwaldem, gdyż taki był temat przewodni tegorocznego marszu. Najwięcej było królów i Krzyżaków, choć nie brakowało fantazyjnych ubranek przypominających sukienki dla lalek. Przybyła także liczna reprezentacja Krakowiaków i wszelkiej maści stworów smokopodobnych. Ubranka bardzo się pieskom przydały – od rana w Krakowie było zimno i padał deszcz.

Marsz to nie tylko okazja do paradowania z czworonogiem w orszaku po królewskim mieście Krakowie, ale i szansa zaprezentowania zdolności literackich, fotograficznych i plastycznych w konkursach na najciekawszy portret, opowiadanie albo inną formę literacką, której bohaterem jest jamnik, a także na najbardziej oryginalny i piękny strój dla pieska. Za najciekawszy portret – zdjęcie Florki na bruku – nagrodę zdobyła Katarzyna Kamińska, a strój, który zachwycił jurorów prezentowała maleńka jamniczka Karmelka. Nie był to strój w dosłownym rozumieniu tego słowa, tylko obraz przedstawiający bitwę pod Grunwaldem wykonany przez właścicieli Karmelki: Agatę i Michała Twardowskich. Zadaniem Karmelki było włożyć głowę w jeden z przygotowanych w obrazie otworów i w ten sposób być raz księciem Witoldem, raz mistrzem zakonu Ulrichem von Jungingenem. Pomysł na takie przebranie został podyktowany wiekiem małej bohaterki, która ukończyła zaledwie dziewięć tygodni i opiekunowie nie chcieli jej męczyć mierzeniem i noszeniem ubranek. Opłaciło się. Karmelka pokonała nawet weteranów marszu Jamników, którzy corocznie uczestniczą w tej imprezie, nawet po kilka razy, jak jamnik Sopel, dla którego tegoroczny marsz był siódmym.

„Prawie jak makaroniki, / Którym dodał ktoś odnóży, / Idą sobie dwa jamniki, / Droga wielce im się dłuży (…)” – napisał Piotr Szawul, laurerat I miejsca w konkursie na najciekawszy utwór literacki z jamnikiem w roli głównej.

Marsz Jamników 2010 zorganizowało Radio Kraków przy współudziale miasta Krakowa. DR