Kundelki Alicji Majewskiej - Psy.pl

Kundelki Alicji Majewskiej

Opowiada piosenkaka Alicja Majewska

Wczesne dzieciństwo spędziłam na sandomierskiej wsi, gdzie do mojego rodzinnego domu trafiały bezdomne koty. Pierwszy pies pojawił się dopiero w moim dorosłym życiu. Był to wilkowaty kundelek Nes, który towarzyszył nam przez lata i zmarł ze starości. Potem Krysia Sienkiewicz kilka razy proponowała, abyśmy wzięli psa – ona ma wielkie serce i ciągle szuka domu dla jakiegoś nieszczęśliwego zwierzaka. Brałam udział w akcjach społecznych na rzecz bezdomnych zwierząt, jeździłam na Paluch, ale na kolejnego psa długo nie mogłam się zdecydować, ponieważ dużo wyjeżdżam w trasy koncertowe. Jak tu znaleźć czas na psa? – myślałam.
Jednak kiedy jedenaście lat temu pojechałam na krótkie wakacje na Mazury, do naszego domku zaczął przychodzić młody pies. Był tak wygłodniały, że przeskakiwał ogrodzenie i podchodził bardzo blisko. Jadł niemal z ręki. Na szyi miał pętlę ze sznura – albo ktoś go przywiązał do drzewa, albo zerwał się z uwięzi w jakimś gospodarstwie. Tak czy inaczej nie można go było tak zostawić. I choć się wahałam, w końcu zdecydowałam, że go przygarniemy.
Prawdziwym cudem i podstępem udało nam się przy pomocy miejscowego weterynarza zwabić go do samochodu i zabrać do Warszawy. Zamieszkał z nami i dostał imię Zmazur. Mówimy na niego Mazurek. Na początku mieszkał w budzie, ale dość szybko zaczął wchodzić do środka, choć po schodach do dziś nie potrafi się poruszać.
Mieliśmy do siebie szczęście. Mazurek jest bardzo spokojnym i porządnym psem. Tylko raz zdarzyło mu się wziąć coś ze stołu – nie potrafi się oprzeć faworkom i którejś nocy pożarł całą paczkę.
Sąsiedzi go lubią i chętnie przyjmują, gdy zawita do nich podczas spaceru. Zawsze też poczęstują go jakimś smakołykiem. W domu doskonale się rozumie z moją mamą, która jeździ na wózku. Towarzyszy jej często na spacerach, a ponieważ nie znosi smyczy i jakiejkolwiek uwięzi, idzie sobie statecznie obok wózka pchanego przez opiekunkę.
Co daje człowiekowi przygarnięcie bezdomnego psa? Nie potrafię do końca tego uczucia opisać. To po prostu ciepło. Ciepło, które ogarnia cały dom.

Alicja Majewska
Piosenkarka, absolwentka Wydziału Psychologii i Pedagogiki Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 1971-1974 śpiewała w zespole Partita, potem rozpoczęła karierę solową. Koncertowała w wielu krajach Europy, Azji, a także w ośrodkach polonijnych w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Australii. Wielokrotnie nagradzana na festiwalu piosenki w Opolu.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *