List z nieba - Psy.pl - mamy nosa!

List z nieba

Moe, 13-letni beagle, odszedł za Tęczowy Most w kwietniu tego roku. Cała rodzina bardzo za nim tęskniła, a najbardziej 3-letni Luke. Przy pomocy swej mamy Mary Westbrook pisał listy do swego czworonożnego przyjaciela. Nikt jednak nie spodziewał się na nie odpowiedzi…

Poruszającą historię odejścia ukochanego psa Moe i tego, co się potem wydarzyło opisała na blogu opiekunka zwierzaka Mary Westbrook:

„Od czasu, gdy nasz beagle odszedł w kwietniu, pisaliśmy do niego listy z moim trzyletnim synem. Wieczorem siadaliśmy przy stole i Luke mi dyktował, a ja pisałam. Potem, ponieważ nie da się oszukać trzylatka, zanosiliśmy list do naszej skrzynki pocztowej (skrzynka przy domu, do której listonosz wrzuca listy i z której je zabiera – przyp. red.). Zwykle adresowaliśmy go: Moe Westbrook, Psie Niebo, Chmura 1.

Pewnego wieczoru, jakieś dwa tygodnie temu, zapomniałam wyjąć list ze skrzynki, gdy Luke zasnął. Następnego dnia  okazało się, że listonosz go zabrał – przypuszczałam, że na poczcie go wyrzucą albo że ich rozśmieszy.

Zamiast tego rano znaleźliśmy w naszej skrzynce nieostemplowany list. Adres zwrotny brzmiał: Od Moe. Dobroć nieznajomego zaskoczyła mnie. Pokazałam Luke’owi, co pisał do nas Moe:

Jestem w psim niebie. Bawię się całymi dniami i jestem szczęśliwy. Dziękuję ci, że byłeś moim przyjacielem. Hau hau (kocham) ciebie, Luke.

Moe pojawił się w moim życiu 13 lat temu i sprawił, że stało się ono bardziej skomplikowane i pachnące, ale jakże cudowne. Każdego dnia za nim tęsknię.

Ten list przypomniał mi o tym, że ludzie są dobrzy, a także jak wielki może się okazać mały gest. Dedykuję ten wpis Moe, w psim niebie, i również wszystkim życzliwym pracownikim poczty”. MC, JG

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *