Listonosze i psy zaprzyjaźnieni - Psy.pl

Listonosze i psy zaprzyjaźnieni

Psy pilnujące domów nie lubią listonoszy – o tym wie chyba każdy, nie tylko miłośnicy zwierząt. Jednak czy tak musi być? Australijski doręczyciel przesyłek udowodnił, że przyjaźń psów z listonoszem jest możliwa. Szefowie poczty w kilku krajach pozytywnie odbierają jego doświadczenia i próbują je wykorzystywać na swoim terenie.

Cody Stavros od lat pracuje jako listonosz w willowej dzielnicy jednego z miast w Australii. Podczas swojej codziennej drogi spotykał wiele szczekających na niego, atakujących psów. Dopóki uciekał przed nimi albo próbował z nimi walczyć, narażał się na niebezpieczeństwo i tracił mnóstwo czasu na awantury. Ponieważ tak naprawdę jest miłośnikiem zwierząt, postanowił zaprzyjaźnić się z czworonogami i to mu się udało. Pomogła w tym torebka smakołyków. Rutynową trasę Stavros sfilmował i stworzył rodzaj vloga o swoich doświadczeniach. Zaszokowany danymi statystycznymi, z których wynika, że policja zabija bardzo dużo psów w czasie akcji wkraczania do domów podejrzanych, nagrał specjalny film z poradami dla przedstawicieli prawa. Instruuje w nim, jak policjanci mogą sobie radzić z psami broniącymi mienia właścicieli bez uciekania się do ostateczności.

Na Facebooku furorę robi z kolei zdjęcie bezimiennego listonosza ze Stanów Zjednoczonych, który zaprzyjaźnił się z wieloma psami na trasie swych wędrówek. Na fotografii pozuje z jedną ze swych czworonożnych przyjaciółek, której od dziesięciu lat codziennie – z wyjątkiem weekendów – punktualnie o trzeciej wręcza ciasteczko przy bramie posesji. Nic dziwnego, że o tej godzinie suczka pędzi w stronę ogrodzenia i niecierpliwie czeka na samochód firmowy US Post.

Władze urzędów pocztowych na świecie zaczynają wyciągać wnioski z doświadczeń Stavrosa i innych psiolubnych listonoszy. W Austrii wdrożono pilotażowy program walki z pogryzieniami doręczycieli. Zaopatrzono ich w woreczki pełne przysmaków, które mają wywoływać w psach pozytywne skojarzenia. Rzecznik prasowy austriackiej poczty powiedział dziennikarzom, że na potrzeby listonoszy, wybrany w przetargu lokalny producent jedzenia dla psów, będzie przekazywał do placówek 10 ton psich przysmaków rocznie. Jedna z listonoszek, Maria Stocker, po kilku tygodniach trwania akcji zadowolona z jej efektów powiedziała: „Psy są zdecydowanie bardziej przyjazne. Ale, tak naprawdę, wielu z nas już wcześniej nosiło ze sobą nagródki dla zwierzaków, tylko kupowaliśmy je z własnych funduszy”. PŁ

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *