Mały niszczyciel - Psy.pl

Mały niszczyciel

Jak uniknąć demolki?

Przede wszystkim – choć zabrzmi to banalnie – należy poświęcić jak najwięcej czasu na stopniowe przyzwyczajanie szczeniaka do zostawania samemu. Najwięcej zniszczeń może on bowiem spowodować wtedy, gdy nie ma nas w domu.

Początkowo należy go zostawiać na krótko, aby nie zdążył nic zniszczyć i mógł tym samym zasłużyć na pochwałę. Nawet jeśli nabroi, nie wolno go karcić, bo w przyszłości będzie się bał naszego powrotu i stres spowoduje przymus żucia wszystkiego, co się mu nawinie pod pysk – na przykład kapci czy bluszczu… Brak pochwały i sroga mina to dla malucha wystarczający wyraz naszej dezaprobaty.

Może się jednak zdarzyć, że musimy zostawić szczeniaka samego, zanim zdążyliśmy go wychować. Trzeba wtedy kupić metalową klatkę i przyzwyczaić go do przebywania w niej. Wbrew pozorom nie męczy psa tak bardzo jak kaganiec, a lękliwe zwierzęta czują się w niej często bezpieczniej niż na większej przestrzeni.

Pomysł z klatką jest dobry, pod warunkiem że okażemy wiele cierpliwości podczas uczenia malucha przebywania w niej. Nie ma mowy o tym, abyśmy zostawili go od razu na parę godzin. Najpierw musi mu się ona zacząć dobrze kojarzyć, powinien dostawać w niej smakołyki czy posiłki i… mieć otwarte drzwiczki. Dopiero gdy zacznie chętnie wchodzić do klatki, możemy zacząć ją zamykać – początkowo na krótko. Trzeba też zadbać, by była wystarczająco duża, np. dla labradora: 120 x 90 x 90 cm.

Jeśli tryb życia zmusza nas do opuszczania psa na kilka godzin, zastanówmy się, czy nie warto poprosić kogoś znajomego o wyprowadzenie go na spacer. Nawet jeśli za tę usługę zapłacimy, możemy zaoszczędzić o wiele więcej, nie narażając na zniszczenie mieszkania i rzeczy osobistych.
 

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *