Mały pokonał dużego - Psy.pl - mamy nosa!

Mały pokonał dużego

Ponad 3100 psów przyjechało w weekend do Opola na XXVIII Międzynarodową Wystawę Psów Rasowych. Wygrał jeden z najmniejszych kandydatów - krótkowłosy chihuahua Seva.

– Ten pies jest idealnym wzorcowym chihuahuą. Zachwycił mnie budową, charakterem oraz gracją, z jaką się poruszał. Mój wybór potwierdził aplauz publiczności – mówi Andrzej Mania, sędzia międzynarodowy i przewodniczący Zarządu Głównego Związku Kynologicznego w Polsce, który sędziował konkurs Best in Show wybrał w Opolu

Rodowe imię zwycięskiego psa brzmi: Helena’s Band Bestseller Mr. Dancer. W domu w Rosji, gdzie mieszka jego właścicielka Helena Myagkova, wołają na niego Seva. – To najmniejszy pies świata, ale wielki duchem, podbija serca ludzi – mówi Marcin Wilczek, współwłaściciel z Dywit pod Olsztynem.

Pies przyjechał do Polski z Rosji na tournée po wystawach międzynarodowych. – Dobrze mu idzie – uśmiecha się Marcin Wilczek. – Jest odważny i to widać na ringu. Potrafi do wielkiego psa podejść z podniesionym ogonem, jakby chciał powiedzieć: Ja tu rządzę!

W ścisłym finale chihuahua (ok. 20 cm w kłębie) wygrał rywalizację z wilczarzem irlandzkim, największym psem świata (nawet 90 cm) o imieniu Logan Celtic Alanda, należącym do Magdaleny Góreckiej z Rogierówka koło Poznania.

Atrakcją pierwszego dnia wystawy było pojawienie się na ringu portugalskiego psa dowodnego – rasy rzadkiej, choć już chyba wszystkim znanej, bo zagościła w Białym Domu. Champion Alwin przyjechał do Opola z Czech wraz ze swoją właścicielką Sarką Baumrukrovą. – Dla tych psów przepłynięcie pół kilometra w morzu, wśród fal – to żaden problem. Portugalskim rybakom pomagały w rozstawianiu bojek. Wykorzystywano je nawet do przekazywania wpław wiadomości między statkami – mówi Stanisław Firlik, międzynarodowy sędzia kynologiczny.

Wystawa pokazała, że rośnie popularność ras rodzimych. Chętnie hodujemy polskie owczarki nizinne, ale także jeszcze do niedawna uznawane za ginące rasy: ogara i gończego polskiego. Po raz pierwszy w Opolu wystawiano więcej ogarów i gończych niż popularnych PON-ów. – Ludzie przekonali się do tych psów nie tylko z pobudek patriotycznych – ocenia Grzegorz Weron, szef opolskiego oddziału ZKwP, właściciel sześciu gończych polskich. – To rasy łatwe w pielęgnacji, bo krótkowłose, a także karne, nie walczą o dominację w domowym stadzie.

Opolskiej wystawie międzynarodowej towarzyszyły wystawa klubowa psów do towarzystwa oraz IX grupy FCI i krajowa VI i IX grupy FCI. W sumie w Opolu było ponad 4500 psów (o około pół tysiąca więcej niż rok temu). – Po raz pierwszy zdecydowaliśmy się zorganizować w tym samym miejscu i w tym samym czasie tak dużo wystaw, aby dać hodowcom możliwość jak najszerszego zaprezentowania sędziom swych pupili, zdobycia ocen zarówno na klubówce, jak i na krajówce – mówi Grzegorz Weron. – Dzięki temu zwiedzający też mogli dłużej oglądać psy ulubionych ras i pozyskiwać informacje od doświadczonych hodowców.

Ewa Bilicka, "Nowa Trybuna Opolska"

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *