Minister finansów pozwala usypiać psy celników - Psy.pl - mamy nosa!

Minister finansów pozwala usypiać psy celników

W wypadku zaprzestania wykorzystania psa służbowego w służbie można go „przekazać do punktu weterynaryjnego w celu dokonania eutanazji” – zapisano w pkt. 3 par. 32 zarządzenia ministra finansów z dnia 23 listopada 2011 r. w sprawie szkolenia przewodników psów służbowych i psów służbowych w Służbie Celnej oraz utrzymania tych psów. A z psa można przestać korzystać nie tylko, gdy będzie stary lub chory, ale gdy straci węch lub słuch albo jego przewodnik odmówi udziału w wyznaczonym szkoleniu.

Zarządzenie to wywołało oburzenie wśród celników, którzy napisali list do ministra Jana Vincenta Rostowskiego. Przypomnieli w nim, że zgodnie z Ustawą o ochronie zwierząt: „Zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę”. Zwrócili też uwagę, że uśmiercenie zwierzęcia jest uzasadnione wyłącznie: potrzebą gospodarczą, względami humanitarnymi, koniecznością sanitarną, nadmierną agresywnością lub potrzebami nauki. Napisali: „Za zabicie psa z naruszeniem tych zasad grozi kara grzywny, kara ograniczenia wolności albo pozbawienie wolności do roku. Tymczasem Minister Finansów w ogóle nie przewiduje zapewnienia jakiejkolwiek opieki nad psem, który nie jest wykorzystywany w służbie”.

Czy gdyby jakiś celnik – na polecenie swojego szefa, którego zobowiązał do tego minister  finansów – udał się z psem, który na przykład stracił węch, do punktu weterynaryjnego, uśpiono by tam psa na jego prośbę? – Jeśli zwierzę jest zdrowe pod względem klinicznym, nie ma możliwości dokonania eutanazji. Usprawiedliwia ją tylko nierokujący poprawy stan zdrowia – mówi lek. wet. Artur Dobrzyński, wieloletni współpracownik miesięcznika „Mój Pies”. – Nawet agresywnego psa nie usypia się od razu, tylko najpierw proponuje się kastrację i pracę z behawiorystą. Lekarz, który złamie przepisy Ustawy o ochronie zwierząt, odpowiada przed Rzecznikiem Odpowiedzialności Zawodowej przy Okręgowej Izbie Lekarsko-Weterynaryjnej, może też być postawiony przed sądem

A jak powinno się traktować ciężko pracujące psy służbowe? – Psy, w które państwo zainwestowało dużo pieniędzy i pracy i które zarabiają dla państwa masę pieniędzy, choćby wykrywając wartą nieraz wiele milionów złotych kontrabandę, zasługują na dożywotnią emeryturę. To, co proponuje Ministerstwo Finansów, kojarzy mi się z jednym: pies zrobił swoje, pies może odejść – mówi Karina Schwerzler, laureatka nagrody „Serce dla zwierząt” (2007) przyznawanej przez miesięcznik „Mój Pies”.

 

Z Kariną Schwerzler zgadza się autor listu celników Sławomir Siwy, przewodniczący Związku Zawodowego Celnicy PL: „Psy od lat pełnią służbę w Służbie Celnej. Nie wyobrażamy sobie zwalczania przemytu narkotyków czy papierosów i tytoniu bez pomocy naszych czworonogów. Swoimi umiejętnościami doprowadzają przemytników do rozpaczy, chronią nasz budżet przed skutkami oszustw, zachwycają na licznych pokazach i konkursach. Są to zwierzęta starannie wyselekcjonowane, wyszkolone, bardzo inteligentne, które rozumieją i czują. Wydawałoby się, że skoro z nawiązką zapracowały na swoje utrzymanie, to Służba Celna zapewni im przynajmniej budę i miskę karmy na zasłużonej emeryturze”.

 

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *