Nie gotuj swojego psa - Psy.pl

Nie gotuj swojego psa

Kilka dni temu na parkingu centrum handlowego Arkadia w Warszawie w jednym z samochodów właściciele zostawili młodego psa. Miał szczęście – zauważył go lekarz weterynarii, który akurat wybrał się na zakupy, i uratował zwierzakowi życie.

„Ile jeszcze razy trzeba powtarzać ludziom, by nie zostawiali psa w samochodzie w takie upały?!? Prywatny wyjazd do centrum handlowego zmienił znaczenie…. Przy jednym z aut kręciło się dwoje ludzi, którzy mówili, że w zamkniętym samochodzie widzą psa, a od godziny nikt się nie pojawił! Podeszliśmy bliżej i faktycznie mały pies leżał przerażony. Okno jedno uchylone na 2 cm, niby parking podziemny Arkadii, ale byliście tam w te upały? Duchota, gorąco i ogromna wilgotność… Niewiele myśląc doktor Zdeb poszedł po termometr i jakiś kawałek haczyka, żeby otworzyć auto, a ja (Kasia) pobiegłam do recepcji Arkadii ze zdjęciem tablic rejestracyjnych, by wywołali właściciela” – czytamy na Facebooku lecznicy weterynaryjnej Legwet.

Co się działo dalej?

„I tu UWAGA karygodna odpowiedź recepcjonistki: że ona nie może, że tu są procedury i ktoś poinformuje ochronę, by zeszła i sprawdziła stan rzeczy! Pytam: jakiej rzeczy? Pies jest zamknięty w samochodzie! No nic, wracam na parking. W międzyczasie wezwana została policja i wyobraźcie sobie, że policja szybciej dotarła na miejsce niż pan z ochrony z 1 piętra! Dopiero po interwencji policji łaskawie rozpoczęli nawoływanie właścicieli auta. Kolejne minuty, właścicieli brak, policja rozpoczęła przygotowania do wybycia szyby, a w tym czasie doktor Zdeb, „majsterklepka Adam Słodowy zrób to sam” wrócił z narzędziem widocznym na zdjęciu i otworzył auto! Zbadał psiaka: był odwodniony… W tym czasie pojawili się właściciele.
Brawo dla policji! Za szybkość reakcji, do tego pan policjant chciał z własnej kieszeni oddać doktorowi to, co wydał na „sprzęt”, a zachowaniem Arkadii byliśmy zaskoczeni i przerażeni.
Sprzęt zostawiamy na stanie lecznicy, a wy pamiętajcie, że nawet w cieniu przy takich temperaturach możecie zabić swoje zwierzę!”.

Komentarz? Chyba nie trzeba, ta historia mówi sama za siebie. Latem, zwłaszcza przy tak wysokich temperaturach, jakie teraz mamy, wystarczy kilka minut, by żywy organizm się odwodnił i by było za późno na ratunek. Dotyczy to tak samo zwierząt, jak i dzieci oraz dorosłych! Pomyślmy o tych, których kochamy, naprawdę warto! MC

 


 

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *