Nie lubię bać się psów - Psy.pl

Nie lubię bać się psów

Co jest urzekającego w goldenach i ziewających żółwiach - pytamy aktorkę Joannę Jabłczyńską

Goldenka Aga nie jest Twoim pierwszym psem?
Najpierw był jamnik Agat, który mnie nie cierpiał i gryzł. Ale rozumiem to i wręcz go przepraszam, bo miał ku temu powody. Byłam wtedy kilkuletnią smarkulą i moja ulubiona zabawa z psem polegała na… wożeniu go w wózku dla lalek. Później miałam teriera walijskiego – też Agę – najinteligentniejszego psa, jakiego znałam. Ale zawsze marzyłam o goldenie.

Dlaczego akurat o tej rasie?
Bo goldeny są łagodne, a ja nie lubię bać się psów. Nigdy nie kupiłabym sobie psa rasy, która wzbudza strach.

I goldenki rzeczywiście nikt się nie boi?
Czasem ludzie reagują na psy panicznym wręcz strachem. Rozumiem matki, które się boją o swoje dzieci – dlatego zwykle prowadzę Agę na smyczy – ale cała reszta? Na szczęście ludzie mnie znają z telewizji i chyba przez to bardziej ufają nie tylko mnie, ale również Adze.

A Ty się żadnych psów nie boisz?
Boję się wilczurów, bo dwa razy zostałam przez wilczura pogryziona. Ale jeżeli ktoś generalnie nie lubi psów, jest to dla mnie jakiś sygnał – podobnie reaguję, gdy ktoś nie lubi dzieci. Nie skreślam takiego człowieka od razu, ale jest to znak, że być może brak mu pewnego rodzaju ciepełka.

Jak trafiła do Ciebie Twoja wymarzona goldenka?
Sama ją sobie kupiłam i zrobiłam niespodziankę rodzinie – postawiłam ją przed faktem dokonanym.

Uważasz, że to dobry pomysł?
Nie… Powiem szczerze, że gdyby nie mama, tobym sobie teraz z psem nie poradziła – z powodu braku czasu. Inna sprawa, że u nas zawsze był pies i teraz też na pewno by był, choć pewnie mniejszy…

A ty wolisz duże?
Te małe są dla mnie za bardzo rozbrykane. Lubię spokojne psy.

Prawie wszyscy borykamy się codziennie z brakiem czasu, ale przecież można załatwić kogoś do opieki nad psem, niekoniecznie musi to być ktoś z rodziny…
Nie uznaję żadnych opiekunek dla psów.

Nawet takich dochodzących, wyprowadzających psa tylko pod nieobecność domowników?
Nawet. Bo jeśli się nie ma dla psa czasu, to po co go brać? Psa się kupuje po to, żeby chodzić z nim na spacery i dbać o niego, a nie dla samego faktu posiadania. Tymczasem widzę, że ludzie coraz częściej kombinują tak, żeby się psami jak najmniej zajmować: służą temu opiekunki, hotele, a nawet dozowniki jedzenia… Wszystkie udogodnienia zmierzają do tego, żeby ktoś inny opiekował się psami za nas – a to jest moim zdaniem nie w porządku.

Uważasz, że lepiej wyrzec się psa, jeśli komuś brakuje czasu?
Można bogato wyjść za mąż i siedzieć z psem w domu.

Tobie by to chyba nie odpowiadało…
Rzeczywiście, jakoś sobie tego nie wyobrażam.

To może lepiej, wzorem niektórych państw, propagować zabieranie psów do pracy?
Wzięłam kiedyś Agę na plan serialu „Na Wspólnej”. Inni aktorzy grający w nim też mają psy: Robert Kudelski labradora, Ania Korcz – goldena. Ich psy często przesiadują w garderobie, a Korek producentki jest tam zawsze. Nasze garderobiane mają na drzwiach specjalny „cennik”: opiekowanie się psem przez jeden dzień – jedno ptasie mleczko, wyprowadzenie psa na spacer – kilogram bananów…

Czyli popierasz zabieranie psa do pracy?
Lepiej mi się pracuje, gdy pies jest obok. Ale to jest dobre rozwiązanie dla kogoś, kto ma własną firmę. Bo jak ma wziąć z sobą psa do pracy lekarz czy nauczyciel? Nie bardzo to widzę w praktyce.

Za to Ty masz czasem do czynienia ze zwierzętami w pracy…
W serialu „Na Wspólnej” pojawi się wkrótce kot – będzie to kot Igora. W „Trzech szalonych zerach” grałam z papugą, która miała gadać, ale nie chciała i trzeba ją było dubbingować. Było też mnóstwo rybek, w tym także piranii. Wybuchła nawet wielka afera, bo nasz kapitan rozbił łódź i piranie wpadły do Bałtyku. Wszystkie gazety się o tym rozpisywały i zastanawiały, czy przeżyją…

Potem wracałaś do domu, a tam tylko pies?
Skąd! Miałam chomiki, rybki, kanarki, ziębę, królika, żółwia…. Z żółwiem naprawdę się dogadywałam. Nie ma to jak wstać rano i zobaczyć ziewającego żółwia…

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *