Nie szczekaj po południu i w nocy

Upały na południu Europy są latem prawie stale takie jak ostatnio u nas. Mieszkańcy Włoch, a także Grecji i Hiszpanii zamykają więc sklepy, muzea i kościoły i udają się na popołudniową drzemkę, zwaną siestą lub „riposo”. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie te psy… Tak przynajmniej uznał Nicola Pastore, burmistrz Controne, miasteczka leżącego na południu włoskiego buta, poniżej Neapolu i Salerno. Co ciekawe cała gmina Controne wraz z miasteczkiem liczy niewiele ponad 900 mieszkańców.

Burmistrz wydał zakaz szczekania między 14 a 16 popołudniu, a także w czasie ciszy nocnej i określił wysokość kary za jego nieprzestrzeganie na 25-500 euro. W nowych regulacjach prawnych w gminie Controne nakazano też, by łańcuch, na którym trzymany jest pies, miał co najmniej 5 m długości i by zwierzak miał stale dostęp do wody i jedzenia. I za to burmistrzowi chwała, bo poprawi to zapewne los włoskich psów, przynajmniej w tym rejonie, ale burmistrz nie wytłumaczył, jak wytłumaczyć psom, by nie szczekały w ogóle. Można zakazać rozmawiania w czasie lekcji, ale i to, jak wiemy z własnego doświadczenia, nie zawsze działa, choć adresaci zakazu rozumieją, co się do nich mówi.

Proponujemy burmistrzowi, by w swych nowych przepisach umieścił też zalecenie zajmowania się psami, bawienia się z nimi, wyprowadzania na spacer (we Włoszech, tak jak i w Polsce wiele psów trzymanych jest na łańcuchach i nikt ich nie zabiera na spacer), a wtedy nie będą się nudziły i z pewnością będą mniej szczekały. MC