Nie trzeba być bogatym - Psy.pl - mamy nosa!

Nie trzeba być bogatym

Czat z Dariuszem Gzyrą, założycielem stowarzyszenia Empatia

Czym się zajmuje Empatia?Próbujemy zmienić stosunek ludzi do zwierząt, uświadomić im, że zwierzę nie jest rzeczą.

Dlaczego tak często walczą Państwo o zwierzęta na świecie, a nie w Polsce?
Cierpienie nie zna granic – nie tylko gatunkowych, ale i państwowych. Zajmujemy się również zwierzętami w Polsce.

Czy polska ustawa o ochronie zwierząt jest zła? Co należy w niej zmienić?
Każda ustawa jest jakimś kompromisem. Tę obecną zaostrzyłbym, wprowadził nowe zapisy, m.in. o zakazie występów zwierząt w cyrkach.

Czy w Polsce prawa zwierząt są łamane dużo częściej niż w innych krajach?
Myślę, że w całej Europie sytuacja wygląda podobnie, mimo że ustawodawstwa są różne.

Jaki należałoby uregulować kwestię wałęsających się, agresywnych psów?
Problem jest bardzo trudny i chyba trzeba się odwołać do samych korzeni – do tego, że opieka nad zwierzęciem powinna być wyróżnieniem dla ludzi. Odpowiedzialni opiekunowie są ze zwierzętami na dobre i złe.

Dlaczego prawa zwierząt nie są w naszym kraju egzekwowane? Czy korupcja dotyczy także inspektorów ochrony zwierząt?
Nadzorem nad przestrzeganiem przepisów zajmuje się Inspekcja Weterynaryjna. Według mnie robi to w niedostateczny sposób, utrudniając nam działanie.

Czy polskie przepisy są zbyt łagodne, czy po prostu nie są egzekwowane?
Niestety, jedno i drugie. Istnieją kraje z ostrzejszymi zapisami, jak Austria. Egzekucja przepisów w Polsce jest na fatalnym poziomie.

Chciałby być Pan ministrem rolnictwa? Mógłby Pan wtedy coś tworzyć, a nie tylko protestować…
Nie! Polityk musi umieć znosić kompromisy… ale będąc politykiem miałbym może większy wpływ na prawo.

Która z partii politycznych najwięcej może zrobić dla zwierząt? Na kogo będzie Pan głosował?
Nie będę zdradzał swoich wyborów politycznych. Ideałem byłaby sytuacja, kiedy każda partia polityczna poświęcałaby jakąś część swojego programu zwierzętom.

Dlaczego w Polsce jest tak wiele różnych organizacji ekologicznych? Nie osiągnęliby Państwo więcej tworząc jedno lub dwa silne stowarzyszenia?
Organizacje są różne, takich o profilu podobnym do Empatii jest niewiele. Jestem za modelem „małych koalicji”, do załatwienia konkretnych spraw. Wtedy łatwiej o porozumienie.

Czy trzymanie zwierząt w ogrodach zoologicznych, również jest łamaniem ich praw?
Bardzo często – tak. Chcielibyśmy zająć się tym problemem w przyszłości. Zaczęliśmy już gromadzić odpowiednią dokumentację.

Czy uważa Pan, że tylko poprzez szokowanie można osiągnąć pozytywny rezultat?
Nie. Należy działać w różnych formach. Szok jest dopuszczalny, ale musi być starannie dozowany. Inna sprawa, że często prawda jest szokująca i samo jej pokazanie wywołuje silne reakcje.

Był Pan aresztowany za organizację jakiejś akcji lub udział w niej?
Tylko legitymowany. Staramy się nie łamać prawa.

Które firmy kosmetyczne testują swoje produkty na zwierzętach i nie informują o tym na opakowaniach?
Listy firm można bez trudu znaleźć w internecie. Dobra wiadomość jest taka, że w Polsce można kupić kosmetyki nie testowane na zwierzętach.

Należał Pan kiedyś do jakiejś innej organizacji ekologicznej?
Empatia powstała dlatego, że nie czułem, by jakakolwiek organizacja była „moja”. Ale oczywiście współpracuję z wieloma organizacjami.

Co uważa Pan za największy sukces Empatii?
Fakt, że pojęcie „prawa zwierząt” słyszy się coraz częściej i lepiej się je rozumie. Sukcesem jest też skupienie wokół tej idei wielu ludzi, a także nasze akcje – niedawny Tydzień Wegetarianizmu czy kampania „Cyrk bez zwierząt”.

Nad jaką akcją obecnie pracujecie?
Przygotowujemy się do kolejnej odsłony kampanii "Cyrk bez zwierząt". Jesteśmy też w samym środku działań związanych z raportem Empatii „Zwierzęta w reklamie mięsa”.

Z czego utrzymuje się Pana organizacja?
Ze składek. Chyba nigdy nie mieliśmy na koncie więcej niż 5 tys. zł. To potwierdza, że aby działać, nie trzeba być bogatą instytucją.

Jak można pomóc Empatii?
Na naszej stronie internetowej można się zapisać do newslettera, w którym podajemy informacje o różnych akcjach. Później wystarczy do nas napisać z konkretną propozycją – jeśli będziemy mieli możliwość, podpowiemy, jak pomóc w konkretnej sytuacji. Często wystarcza nam pomoc w postaci przyłączenia się do mailingu, czyli wysłania e-maila w jakiejś sprawie do swoich znajomych.

Co trzeba zrobić, by zostać członkiem Pana stowarzyszenia?
Szczegółowe zasady członkostwa opisane są na stronie: www.empatia.pl. Jednym z ważnych warunków jest wegetarianizm, bo uważamy, że każdą zmianę należy zaczynać od siebie.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *