Nocna akcja ratunkowa

Pielęgniarka ze szpitala w Los Angeles zadzwoniła do Eldada Hagara, założyciela Hope for Paws, by powiedzieć, że na parkingu przy szpitalu mieszka mała suczka, mieszaniec pudla i maltańczyka. Bezdomne życie nauczyło ją nieufności do ludzi, trudno więc było podejść ją w ciągu dnia. Eldad Hagar zdecydował więc, że spróbuje złapać suczkę nocą.

Musiał zaczaić się i podejść ją od tyłu, nie było bowiem innego sposobu. Gdy zarzucił obręcz, suczka zaczęła uciekać, biegł więc za nią i cały czas wołał uspokajająco. Widać w jego słowach i tonie jego głosu jest coś takiego, co zniewala zwierzaki. Gdy więc mówił: „Poczekaj, poczekaj, daj mi chwilę. Porozmawiajmy o tym. Chodź do mnie. Zostańmy przyjaciółmi”, suczka w końcu się uspokoiła. Dała się pogłaskać najpierw pod brodą, a potem po głowie.

Potem Oakley – bo tak ją nazwano – pojechała do kliniki weterynaryjnej, gdzie została wykąpana i ukazała się światu jako zupełnie nowe stworzenie. Teraz czeka na adopcję. Zobaczcie wzruszający moment, gdy Oakley godzi się z Eldadem. MC