Ofiara zbieracza psów szuka najlepszego domu - Psy.pl - mamy nosa!

Ofiara zbieracza psów szuka najlepszego domu

Rasta była jednym z wielu psów zamkniętych na niewielkim, zagraconym i brudnym podwórku. Uratowana przez wolontariuszy podczas niełatwej interwencji, dostała szansę na dobre życie. Najedzona, wystrzyżona i wyleczona ma prawie wszystko, oprócz najważniejszego: domu i ludzi, którzy byliby „jej” ludźmi.

W stadzie psów na posesji w podwarszawskiej wsi nie działo się dobrze. Osoba, które je trzymała, uważała że je kocha. W rzeczywistości je krzywdziła: psy nie dojadały, mnożyły się zupełnie poza kontrolą, raniły, a nawet umierały. Interwencja organizacji pomagającej zwierzętom zatrzymała to błędne koło psiego nieszczęścia, ale odebrane właścicielowi psy trzeba było gdzieś umieścić.

I tak pod opiekę fundacji Mikropsy trafiła nieduża kudłata suczka. Kudłata? Raczej pokryta dredami – stąd nadano jej imię Rasta ( noszenie dredów jest charakterystyczne dla rastafarian). Kołtuny boleśnie ciągnęły i odparzały jej skórę, tkwiły w nich patyki, śmieci, były przesiąknięte moczem. Nic dziwnego że nowi opiekunowie przede wszystki zabrali się za prace fryzjerskie. Spod zwałów dredów wyłoniła się zgrabna, zupełnie inna, normalna suczka przypominająca pudelka.

Łatwiej było poprawić fizyczny stan suczki niż zagoić rany w jej psychice. Rasta musiała się przekonać, że świat nie jest taki straszny: że nie trzeba zdobywać resztek jedzenia żeby przeżyć, że ludzie się na nią nie gniewają no i… że w domu jest kanapa na której sprytny pies może sobie czasem pospać.

Zdarzały się też dramatyczne momenty. Podczas odławiania jej po ucieczce w czasie burzy w strachu ugryzła wolontariuszkę która próbowała ją przytrzymać. Otoczona jednak spokojem i miłością psina stopniowo zdradzała swój prawdziwy charakter. Okazała się spokojna, lubiąca psy niezależnie od płci, akceptująca dzieci w wieku szkolnym. Pies – ideał? Opiekunowie śmieją się, że kiedy chce wracać ze spaceru, bierze w pyszczek smycz i sama się prowadzi do domu.

Ile takich miłych i bezproblemowych psów tkwi gdzieś na uboczu i umiera samotnie? Nie wiadomo. Większości z nich nie można nawet pomóc. Raście można jednak poprawić jakość życia, dokładając swoją cegiełkę do kosztów jej sterylizacji czy wyżywienia. A może znajdzie się ktoś, kto zdecyduje się, by ją adoptować? Szukajcie informacji o suczce na stronie fundacji Mikropsy. PŁ

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *