Okrutny truciciel psów działa w Warszawie - Psy.pl

Okrutny truciciel psów działa w Warszawie

Czteroletni husky został uratowany po tym, jak zjadł plasterki kiełbasy nafaszerowane wędkarskimi haczykami. Wszystko rozegrało się na jednym z warszawskich osiedli, na ulicy Modzelewskiego. Zbulwersowani właściciele psów przeszukali teren i znaleźli kiełbasę-pułapkę w kilku miejscach na tym terenie. Czyn szaleńca czy człowieka na swój sposób zwalczającego zwierzęta? Apelujemy do warszawiaków: uważajcie na swoje psy!

Co jakiś czas opinia publiczna jest alarmowana przypadkami otrucia psów i kotów. Nie zawsze daje się stwierdzić celowość działania – nierzadko zwierzaki mają po prostu przypadkową styczność z toksycznymi substancjami, jak rozrzucona w nieodpowiedzialny sposób trutka na szczury czy wyrzucone chemikalia. Jednak gdy znajdujemy plastry kiełbasy nafaszerowane wędkarskimi haczykami, tak sprytnie umieszczonymi, żeby pies nie poczuł z początku kłującej zawartości, nie możemy mieć wątpliwości. Ktoś chce, by zwierzęta ginęły, i to ginęły w męczarniach.

Pierwszym psem, który skusił się na podrzuconą wędlinę, był łagodny, ale żarłoczny husky. Na szczęście właścicielka zauważyła, że pies podnosi coś z trawy i zainterweniowała błyskawicznie – zabezpieczyła pozostałe kawałki mięsa i zawiozła swojego pupila do weterynarza. Prześwietlenie wykazało, że jeden haczyk zdążył znaleźć się w przewodzie pokarmowym psa i groziła mu operacja. Jednak dzięki zastosowaniu prostych, a skutecznych środków (między innymi dużych ilości parafinowego oleju) udało się skłonić organizm zwierzaka do wydalenia niebezpiecznego przedmiotu, zanim ten dokonał szkód.

Teren, na którym rozrzucono niebezpieczne smakołyki, to niezagospodarowany trawnik rozciągający się za blokami. Ludzie i psy zdawali się tu żyć w symbiozie. Właściciele w większości sprzątają po swoich pupilach, w zamian oczekując tolerancyjnego podejścia do psów spuszczonych ze smyczy. I grający w piłkę, i bawiące się dzieci, i biegające zwierzaki jakoś się tu mieszczą. Tak się przynajmniej dotąd wydawało. Jak widać, komuś jednak przeszkadza sama obecność psów. I postanowił rozwiązać to, co uważa za „problem”, radykalnymi metodami. PŁ

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *