Pięć gwiazdek dla psa - Psy.pl - mamy nosa!

Pięć gwiazdek dla psa

Luksusowe warunki w hotelu dla psów nie muszą się wcale wiązać z wysokimi cenami - dowodem na to jest Wag Hotel w San Francisco

Amerykanie dali światu wiele wynalazków i wciąż nie ustają w ich dostarczaniu. Ritu Raj, mieszkaniec Stanów Zjednoczonych hinduskiego pochodzenia, tak opowiada o tym, do czego zainspirowało go codzienne życie: – Często podróżuję w interesach. Niestety nie mam bliskiej rodziny, u której mógłbym zostawić mojego buldoga Zoebee na czas wyjazdu. Musiałem więc zabierać go wszędzie z sobą. Nieraz przemycałem go do pokoju w torbie, bo hotel zabraniał zatrzymywania się z psem. Po którejś z takich podróży uświadomiłem sobie, że w podobnej sytuacji jest zapewne wielu innych właścicieli czworonogów.

Tak zrodził się dwa lata temu pomysł, by otworzyć hotel dla psów w Sacramento. Na pierwszy rzut oka żaden oryginalny patent. Na całym świecie mnóstwo jest miejsc, gdzie można zostawić czworonogi na czas wyjazdu. Nawet niektóre schroniska świadczą podobne usługi.

– Sieć Wag Hotel wyróżnia jednak wysoki, nigdzie dotąd niespotykany standard usług – chwali się właściciel. I nie przesadza – bo czy czymś codziennym jest na przykład możliwość oglądania w przerwie biznesowych negocjacji na ekranie palmtopa swego pupila, ucinającego sobie z rozanieloną miną poobiednią drzemkę?

Pies w oku kamery
Drugi w Stanach Zjednoczonych Wag Hotel – ekskluzywny hotel dla psów i kotów – powstał niedawno w San Francisco. Przyjeżdżający tu w interesach biznesmeni czy zwiedzający miasto turyści mogą w nim zostawić swoich ulubieńców pod opieką fachowej kadry, w iście królewskich warunkach.

Gdyby nie klientela, trudno byłoby się zorientować, że hotel jest przeznaczony dla zwierząt. Pokoje, w których mieszkają czworonogi, oprócz miejsca do spania mają telewizor i sprzęt grający. Zwierzaki mogą do woli się relaksować przy dźwiękach muzyki klasycznej.

W apartamentach o podwyższonym standardzie są dodatkowe łóżka i kamery wideo – właściciele czworonogów mogą je więc nieustannie obserwować. Wystarczy mieć komputer z dostępem do internetu, bo obraz z hotelowych apartamentów transmitowany jest na żywo w sieci. Zadbano również o świeże powietrze w pomieszczeniach – zapewnia je specjalny system wentylacyjny.

Wyposażenie pokojów to jednak nie wszystko. Każdy czworonożny gość może korzystać z basenu i salonu piękności. – W ciągu godziny zmieniamy psy nie do poznania. Kąpiemy je, przycinamy im pazurki, strzyżemy je i modelujemy sierść – opowiada Laura, jedna z pracownic psiego salonu w Wag Hotel w San Francisco.

Pies na dachu z widokiem na San Francisco
Nie zapomniano też o wybiegu. Podczas doby hotelowej zagwarantowane są co najmniej dwa spacery na pokrytym sztuczną trawą dachu o powierzchni ok. 200-mkw. Tam psy mogą nie tylko załatwić swoje potrzeby fizjologiczne, ale również do woli bawić się z sobą. – Wiem, jak ważna jest socjalizacja, dlatego w naszym hotelu nie mogło zabraknąć na nią czasu. Pod okiem szkoleniowców psy uczestniczą w różnych zabawach, ustawiamy na przykład tory przeszkód – mówi Ritu Raj.

Jak w każdym szanującym się hotelu, również tutaj gościom zapewnia się możliwość robienia zakupów bez opuszczania budynku. Na parterze budynków w Sacramento i San Francisco znajdują się sklepiki, w których można dostać wszystko, czego psiakom potrzeba: kości, karmy najlepszych marek, obroże, smycze i inne gadżety. – Są również koszulki z logo hotelu, żeby klienci zawsze o nas pamiętali i wracali – tłumaczy Ritu Raj.

Doba w standardowym pokoju w Wag Hotel, w którym przebywają dwa psiaki, kosztuje 26 dolarów. Apartamenty są rzecz jasna droższe – 78 dolarów. Stali klienci mogą liczyć na dziesięcioprocentową zniżkę. Jeżeli ktoś życzy sobie dla swojego pupila dodatkowego spaceru, kąpieli w basenie czy relaksującego masażu, będzie musiał zapłacić za to ekstra. Ceny za usługi uzależnione są od wielkości psa.

Pies, którego nikt nie przemęcza
Goście zdają się zadowoleni z serwisu oferowanego przez Wag Hotel. W dwuletniej historii hotelu w Sacramento i kilkumiesięcznej w San Francisco nie zdarzyły się reklamacje. – Właściciele psów coraz chętniej korzystają z naszych usług i wystawiają nam pochlebne opinie. Czworonogi też merdają ogonami, gdy tylko przekroczą próg naszego hotelu – śmieje się Ritu Raj.

Jego słowa potwierdzają klienci. Mark Williams, który kilkakrotnie zostawiał swojego czteroletniego kundelka Chappi w hotelu w San Francisco, nie może wyjść z podziwu. – Przyjeżdżam do San Francisco w interesach średnio trzy razy w miesiącu. Jeszcze rok temu umieszczałem Chappiego w psim przedszkolu w Salt Lake City, gdzie mieszkamy. Teraz mogę go zabrać z sobą. Psa zostawiam w Wag Hotel, a sam wynajmuję pokój w nieodległym pensjonacie. Odwiedzam go nawet podczas przerw w spotkaniach. To rzeczywiście niesłychana wygoda, która kosztuje mnie tyle samo, ile miejsce w psim przedszkolu, w którym Chappi spał w klatce – opowiada Mark Williams.

Dla Christine Thomas z Los Angeles ważniejsza niż wygoda jest opieka, którą zapewniają swoim gościom pracownicy Wag Hotel. Jej trzyletni chiński grzywacz Merlin ma od urodzenia problemy z sercem. Bardzo szybko się męczy, co grozi nawet zawałem. – Często podróżuję i wszędzie zabieram z sobą Merlina. Gdy trafiliśmy do Wag Hotel, od razu spodobało mi się to miejsce. Kadra ma odpowiednie kwalifikacje. Mam pewność, że nikt nie przemęczy mi psa, co się zdarzało w innych hotelach dla zwierząt. Na miejscu jest lekarz weterynarii, który w razie potrzeby może interweniować – mówi Christine.

Robert Spencer na stronie internetowej hotelu pisze tak: „Zostawiłem mojego psa w innym miejscu, ale nie czuł się tam dobrze. Gdy trafiłem tutaj, spodobało mi się, że jest bardzo czysto, a obsługa dowodzi swego profesjonalizmu. Gdy więc ktoś pyta mnie o Wag Hotel, mówię: To wspaniałe miejsce”.

Rzecz jasna, nie zawsze wszystko idzie jak z płatka. Alissa Harris wspomina, że gdy jej suczka pierwszy raz trafiła do Wag Hotel, była smutna i nie potrafiła bawić się z innymi psami. Specjaliści pracujący tu sprawili jednak, że dziś chętnie zadaje się z pobratymcami i ożywia na samo hasło „idziemy do hotelu”.

Pies, któremu służy Luksusowa kadra
Bezpieczeństwo i zapewnienie komfortowych warunków to dewiza Wag Hotel. – W San Francisco zatrudniamy 30 pracowników. Wcześniej byli na przykład wolontariuszami w schroniskach dla bezdomnych psów. Reszta przechodziła specjalne szkolenia z psimi psychologami. Nie możemy przecież pozwolić sobie na to, by wpuścić do jednego pokoju psy, które nie będą się tolerowały – wyjaśnia właściciel sieci Wag Hotels.
Zanim zostanie w hotelu

Właściciel chcący zostawić swego pupila w Wag Hotel musi najpierw wypełnić ankietę.

Oto kilka zawartych w niej pytań:

  • Jaką karmą należy żywić psa?
  • Czy jest uczulony na jakiś rodzaj pokarmu?
  • Czy jest uczulony na jakiś lek?
  • Określ poziom aktywności psa.
  • Wskaż sytuacje, w których zachowuje się agresywnie.
  • Jak się objawia agresywne zachowanie?
  • Czy pies ugryzł kiedyś człowieka lub innego psa?
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *