Piękna i bestie - Psy.pl

Piękna i bestie

Dlaczego te psy nie chodzą? - pytała jedna z pań obserwujących walentynkowy pokaz mody dla ludzi i dla psów "Piękna i bestie" w warszawskiej galerii handlowej Promenada, podczas którego wystrojone modelki nosiły równie wystrojone yorki. Po pokazie psiaki już na własnych łapach walczyły o miano najpiękniejszych

Pokazy w Promenadzie to już tradycja. Tym razem yorki występowały w scenografii przedstawiającej Nowy Jork – jeden dostał się nawet na Statuę Wolności.

Oprócz pokazu mody dla ludzi i dla yorków organizatorzy zorganizowali aukcję psich pelerynek, broszek, bransoletek na łapę, spódniczek, a nawet sukni ślubnej. Dochód (3,2 tys. zł) przeznaczono na pomoc schronisku Kundelek w Józefowie. Większość przedmiotów (zaprojektowanych m.in. przez Danutę Czech, Marka Cammiego, Ewę Andruszkiewicz, Macieja Giebułtowskiego, Iwonę Leliwę) miała cenę wywoławczą 50 zł, choć ich wartość była w rzeczywistości o wiele wyższa.

Wśród rzeczy, które najbardziej przykuwały uwagę publiczności i licytujących były: smycz z kryształków Swarovskiego w kolorze krwistej czerwieni (Giebułtowski) oraz przypinana do obroży broszka z dżinsowych kwiatów (Andruszkiewicz), którą równie dobrze mógłby nosić zarówno york, jak i jego właściciel.

Atrakcją wieczoru był wybór mistera oraz miss york. W skład jury weszli przedstawiciele publiczności. Wśród suczek zwyciężyła Miłka Bastion. – Pochodzi ze świetnej hodowli, ma doskonałą szatę, ale i charakterek. Nie boi się poruszać po wybiegu – zachwala swoją ulubienicę Ewa Truba. Misterem został Kacperek, dla którego był to też prezent urodzinowy (19 lutego kończy dwa lata). – Jest kochany – mówiła wzruszona właścicielka Marta Kułak. – Wzięliśmy yorka, bo moja mama nie ma na tę rasę alergii i to był doskonały pomysł.

Wśród gości imprezy była m.in. Martyna Wojciechowska. Znana dziennikarka była zaskoczona popularnością yorków. – Nie spodziewałam się, że taki olbrzymi przemysł związany jest z yorkami i że są one tak bardzo kochane przez całe rodziny. Te pieski żyją w prawdziwym luksusie. Co prawda sama wolę duże psy i mój ma tylko parcianą obrożę i smycz, ale tu ważna jest
idea, bo przecież zbierane są pieniądze na te psy, których nikt na rękach nie nosi – powiedziała Wojciechowska.

Patronem medialnym wydarzenia był m.in. miesięcznik „Mój Pies”. Dla właścicieli yorków zwycięzców konkursu ufundowaliśmy prenumeraty miesięcznika, a psy z Józefowa otrzymały od nas i firmy Stopa (importera karm Eukanuba) aż 100 kg karmy. (KP)

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *