Piękne pożegnanie ukochanego czworonoga

Dukey został adoptowany blisko trzy lata temu. Z powodu choroby nowotworowej miał amputowaną przednią łapę. Niestety nowotwór zaatakował po raz kolejny. W krótkim czasie wyrósł ogromny guz, a ogólny stan zdrowia psa i komfort życia bardzo się pogorszyły. Konieczne stało się podjęcie decyzji o uśpieniu czworonoga, aby ulżyć mu w bólu i cierpieniu.

Kiedy nadszedł ten najsmutniejszy dzień, rodzina Dukeya nie tylko postanowiła spędzić go razem z psem, ale także zadbała o to, aby umilić mu ostatnie chwile życia, zanim odejdzie za Tęczowy Most. Kristen, jego groomerka i jednocześnie najlepsza kumpelka, zabrała go na spacer do parku, gdzie mógł po raz ostatni popluskać się w wodzie, a w domu czekał na niego talerz ulubionych hamburgerów. Odwiedzili go też dwaj chłopcy, bliźniacy z domu obok, których Dukey darzył wielką sympatią. Te wzruszające, pełne ciepła i miłości momenty, które uwieczniła fotografka Robyn Arouty, pokazują, jak  niezwykły był to dzień zarówno dla Dukeya, jak i jego rodziny, choć rozstawali się wtedy na zawsze.

Zobacz całą historię tutaj.

Nie jest to jedyne tak piękne pożegnanie ukochanego czworonoga. Przypomnijmy sobie historię Romea z Vancouver, o której pisaliśmy tutaj, czy pożegnanie ukochanego psa Pluto Ryszarda Rembiszewskiego, które opisała tutaj jego córka Karolina. A może i wy znacie podobne historie?  PK