Pies by się uśmiał - Psy.pl

Pies by się uśmiał

DIALOGI NA OSIEM ŁAP > Krzysztofa Piaseckiego Na trawniku stoją dwa psy. Jeden wygląda na wyższego, a drugi nie.googletag.cmd.push(function() { googletag.display('single_midtext'); }); Pies pierwszy: – Lubisz święta? Pies drugi: – Zależy które. Do jednych mam uraz… Przynieśli drzewko – jak ja się ucieszyłem! Coś mówili wcześniej o prezentach, więc myślałem, że to…

DIALOGI NA OSIEM ŁAP > Krzysztofa Piaseckiego

Na trawniku stoją dwa psy. Jeden wygląda na wyższego, a drugi nie.

Pies pierwszy: – Lubisz święta?
Pies drugi: – Zależy które. Do jednych mam uraz… Przynieśli drzewko – jak ja się ucieszyłem! Coś mówili wcześniej o prezentach, więc myślałem, że to dla mnie.
– Po co ci drzewko?
– Ty jakiś dziwny jesteś… A może suczka?
– Ja ci dam suczkę!
– No pomyśl, po co psu drzewko? Żeby na nim wisieć?
– Ale po co w domu?
– Jeszcze wtedy dobrze ludzi nie znałem… Gdy mówili o prezentach, to pomyślałem, że chcą, żebym nie musiał wyłazić z domu w ten ziąb. Teraz już wiem, że ludzie sami nie wyjdą, ale psa poślą.
– U mnie tak nie jest. Moja pani mówi: „Ziąb, że psa by na dwór nie wyrzucił. Kazik! Skocz mi po papierosy”. I Kazik skacze.
– Kto to Kazik?
– Jej mąż. No i co z tym drzewkiem?
– No co? Tragedia. Zrobiłem, co do mnie należało, ale nie byłem do końca pewien, czy wszystko jest w porządku, więc chciałem się oddalić niepostrzeżenie. I się nie udało.
– Dlaczego?
– Zaplątałem się. Na drzewku był największy wróg psa.
– Kot?
– Ty wierzysz w te bzdury o psie i kocie? To propaganda. Jak w polityce.
– A co ma do tego polityka?
– Rząd i opozycja. Ludzie raz tych wybierają, raz tych. Bardzo to przeżywają, a w sumie zawsze przy władzy są albo ci, albo ci. I co to zmienia?
– To po co ta cała szopka?
– Bo ludzie uwielbiają podziały. Uspokaja ich, kiedy wiedzą, że mają wrogów.
Bo z przyjaciółmi sami się rozprawiają.
Ty masz coś przeciw kotom?
– Ja nie, ale koty mają przeciw nam.
– Bzdura. Przecież nas zupełnie co innego interesuje. Czy ty lubisz myszy?
– Jak są czyste, to lubię. Czasem się razem bawimy.
– Ale lubisz jeść myszy?
– Zwariowałeś? Po co?
– No widzisz, że mamy z kotami inne preferencje. Nie wchodzimy sobie w drogę.
To ludzie wymyślili.
– No więc jeśli nie kot, to co było na tym drzewku? Mówiłeś, że to największy wróg psa…
– Łańcuch.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *