Pies ciągnięty za autem. Kamery zarejestrowały bestialski mord

fot. Shutterstock

Trudno uwierzyć, że w ludziach jest tyle zła. Pies ciągnięty za autem nie miał szans na przeżycie.

Szokujące zdjęcia pojawiły się w mediach społecznościowych na profilu mieszkanki miejscowości Raczki w województwie podlaskim Widać na nich, jak w bestialski sposób pies ciągnięty jest za samochodem osobowym. Zwierzę kilkukrotnie dostało się też pod koła auta i nie przeżyło. Kto i dlaczego zabił zwierzę, w dodatku w taki sposób? Nad rozwiązaniem sprawy pracuje policja.

pies ciągnięty za autem, Raczki
fot. Facebook/igakłoczko

Pies ciągnięty za autem 

O sprawie brutalnego mordu na zwierzęciu jako pierwsze informowały lokalne media. Jak podało radio5.com, sprawa miała miejsce 4 listopada, w samym centrum Raczek, a zdarzenie zarejestrowały kamery znajdujące się na budynku Ochotniczej Straży Pożarnej w Raczkach. Widać na nich psa, który bezwładnie ciągnięty jest na lince za samochodem. Jednej z mieszkanek udało się też całe zdarzenie sfotografować ze swojego auta. Emocjonalny wpis osoby, która opublikowała te zdjęcia w social mediach, nie pozostawia złudzeń. 

Godzinę temu odebrałam od mamy telefon. Poinformowała mnie o tym, jak ktoś bestialsko potraktował niewinne zwierzę. Zwierzę, które NIBY jest traktowane jako najlepszy przyjaciel człowieka. Nie mieści mi się w głowie, jak można przywiązać do samochodu BEZBRONNEGO, KONAJĄCEGO psa i zrobić z nim to, co zrobiły te osoby. Nie rozumiem takiego zachowania, nie ma usprawiedliwienia dla takich osób. (…) Mam nadzieję, że pomimo tych męczarni, które przeżył ten piesek, jest mu teraz lepiej. Jest w lepszym świecie, gdzie ma dużo ciepła od moich zmarłych psiaków. Na pewno zajmują się Tobą jak najlepiej. Byłeś silny i dzielny (…). 

Wpis został wielokrotnie udostępniony. Dotarł też do Fundacji Zwierzęta Niczyje, która będzie w imieniu skrzywdzonego zwierzęcia domagać się sprawiedliwości.  

Internauci podzieleni 

Sprawa znęcania się nad psem poruszyła nie tylko lokalną społeczność, ale i wielu internautów – miłośników zwierząt. W niewybredny sposób komentowali oni zdarzenie, życząc, aby sprawcę spotkało to samo, co psa, a „bydlak” czy „potwór” – to jedne z łagodniejszych określeń, jakimi go nazywano. Wśród komentujących pojawiły się jednak też inne głosy. 

Właściciel psa pewnie przywiązał go na chwilę i zapomniał o nim (…). Nieszczęśliwy wypadek. Nie wierzę, że ktoś zrobiłby coś takiego specjalnie i świadomie. Nie wierzę. 

Policja zna sprawcę 

Od zgłoszenia o zdarzeniu policja aktywnie poszukiwała właściciela auta, za którym ciągnięty był pies. Jak 9 listopada podało radio.bialystok.pl, suwalskim mundurowym udało się ustalić, do kogo ono należało. Policja jednak nie udzieliła dziennikarzom informacji, kto odpowiada za tę straszną zbrodnię. Nikt nie został też aresztowany. Dlaczego? Na to pytanie jak na razie nie znamy odpowiedzi.

MAMY DLA CIEBIE PREZENT! Zapisz się do newslettera Psy.pl i już teraz odbierz za darmo e-book „50 ras w sam raz do kochania”

źródła: radio5.com, radio.bialystok.pl

Autor: Alicja Kowalska
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments