Pies, który uczy samokontroli - Psy.pl

Pies, który uczy samokontroli

"[...] nie martw się jeśli serce Twoje skradnie pies kryształowe psie serce bić przy Tobie będzie"

Po co człowiekowi pies? Zastanawiał się ktoś kiedyś nad tym? Nie bez przyczyny człowiek sprowadził do ludzkiego stada przedstawiciela rodu wilków. Pies jest człowiekowi potrzebny, choć nie zawsze zdaje on sobie z tego sprawę. Nie jest ozdobą czy dodatkiem do rodziny, jest drogą w nieznane i próbą walki z własnymi emocjami… Pojawienie się w domu psa ożywia nasze życie, wprowadza ruch, energię, zwykła codzienność przestaje być szara. Wracając z pracy czy szkoły zamiast padać na łóżko ze zmęczenia musimy się pozbierać i przywitać z psem, który robi to całym sobą, odprawia tańce radości. Czyż to nie jest cudowne? Wiadomo – jak dla kogo … choć myślę, że każdy człowiek wrażliwy na zwierzaki kocha ten moment radosnego powitania.

Opieka nad psem sprawia, że czujemy się potrzebni, zmusza nas do odpowiedzialności i wrażliwości na los istoty uzależnionej od każdego naszego ruchu. Bo w końcu to od nas zależy, co pies będzie robił , kiedy dostanie jeść, kiedy będzie spacer. W naszych rękach spoczywa jego życie. Dysponujemy władzą, którą możemy wykorzystać pozytywnie – żyjąc intensywnie blisko psa, tworząc z nim wyjątkową więź, pracując z nim, ucząc go życia, rozwijając wyobraźnię i świetnie się bawiąc – bądź też możemy wykorzystać ją negatywnie …

Obcowanie z psem uczy nas cierpliwości, panowania nad swoimi emocjami, odruchami – zwłaszcza wychowywanie szczeniaka jest tego najlepszym przykładem. Pojawienie się w domu psiego dziecka jest bardzo ekscytujące. Kiedy tylko nacieszymy się maleństwem i wrócimy do rzeczywistości, przychodzi czas na naukę, wychowywanie i ciężką pracę, która niejednokrotnie jest bardzo męcząca i frustrująca. Najwięcej emocji dostarcza chyba jednak okres młodzieńczego buntu, kiedy psu zaczyna się wydawać, że może wszystko. Niekiedy sprawia wrażenie, jakby ogłuchł bądź wszystkie nauczone nawyki i zasady się po prostu resetowały… Takie momenty potrafią wyprowadzić z równowagi, czego wynikiem najczęściej są krzyki, "kłótnie" z psem, obrażanie się na niego i niejednokrotnie klaps – jeden za drugim… A czy to ma jakikolwiek sens? My się denerwujemy, a pies nie ma pojęcia, o co nam chodzi, co więcej – jest wyraźnie zdezorientowany sposobem wyrażania naszej bezradności.

Zachowanie psa zależy od nas, my jesteśmy nauczycielem, a on uczniem. Nasza w tym głowa, żeby wskazać mu właściwą drogę. Krzyki i siła nie pomogą – one jedynie wyzwalają odruch obrony, ucieczki. Szarpiąc psa nie sprawimy, że będzie nas słuchał – będzie chciał jedynie jak najszybciej się od nas oddalić i poczuć się bezpiecznie. Jeżeli pies jest dla nas ważny i zależy nam na dbaniu o naszą więź z nim, zróbmy wszystko, żeby nauczyć się opanować nasze emocje i reagować inaczej w trudnych momentach… Praca z psem jest wspaniałym treningiem samokontroli.

Nic tak nie pomaga jak mokry nos i ciepłe futerko, kiedy jest nam źle. W smutnych chwilach, kiedy obok nie ma nikogo, nic tak nie pomaga jak maleństwo, do którego można się przytulić i poczuć się potrzebnym, bezpiecznym, uspokoić się. Niezwykłe jest to, jak psy potrafią wyczuwać, co nas trapi. Wiele z nich, widząc nasz smutek, przygnębienie czy łzy przybiega ot tak i kładzie się blisko bądź wciska łeb pod ramię, by się przytulić. Zdarzyło się Wam tak kiedyś? Gwarantuję , że jest to niezwykłe uczucie… "Pies jak pies psem być musi, lecz prawda jest taka: pies optymizmem zarazi, człowiekowi w głąb duszy z łapami włazi. Idealny pies przyjacielem jest …"

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *