Pies na próbę - Psy.pl

Pies na próbę

Żeby sprawdzić, jak to jest mieć psa, wcale nie trzeba go mieć naprawdę. Wystarczy program komputerowy, w którym zaopiekujemy się wirtualnym czworonogiem

Pies ostatnio dziwnie na mnie patrzy – a to dlatego, że przygotowując ten tekst, zainstalowałem na swoim komputerze kilka gier, których bohaterami są czworonogi. Z głośników co rusz rozlegało się więc donośne szczekanie. Mało tego, zacząłem na głos wydawać komendy. Wcale jednak nie mówiłem do niego…

Okazja do pokochania
W sklepach komputerowych można znaleźć co najmniej kilka gier dla miłośników psów. Przeznaczone są dla graczy w wieku od kilku do kilkunastu lat (choć bawią się zapewne i dużo starsi). Czego można się z nich dowiedzieć o psach? Wirtualne czworonogi są zazwyczaj przyjazne i przywiązane do swojego pana lub pani. Nie bywają agresywne i szybko się uczą. Od właścicieli wymagają przede wszystkim cierpliwości i zaangażowania.

Dla młodszych użytkowników gry komputerowe mogą być okazją do poznania i pokochania psów, dla starszych – testem, czy nadają się na prawdziwych właścicieli. Sprzedawcy gier z serii „Labrador & Friends” (przeznaczonej na konsolę Nintendo DS) przyznają, że często program kupują rodzice, których dzieci namawiają na psa.

Wybieramy szczeniaka
Seria „Labrador & Friends” (dostępne są też: „Jamnik & Friends”, „Chihuahua & Friends”) pozwala najpełniej poczuć się właścicielem psa. Grę obsługuje się za pomocą specjalnego rysika, którym rysuje się po ekranie, oraz głosu – wydając wirtualnemu psu komendy. Rozpoczynamy od kupienia szczeniaka w hodowli. Do wyboru mamy kilka ras. Przykładowo w grze „Labrador & Friends” są to: tytułowy labrador, pinczer miniaturowy, pudel toy, sznaucer miniaturowy, shiba i welsh corgi pembroke. Gdy już wybierzemy szczeniaka, nadajemy mu imię (głośno je wypowiadając) i oswajamy psa, „głaszcząc” go rysikiem. Następnie możemy pójść do sklepu, w którym kupimy dla naszego podopiecznego karmę, wodę (wirtualne psy nie lubią kranówki!), artykuły pielęgnacyjne i zabawki. Na kolejnych etapach gry będziemy psa uczyć różnych komend i przygotowywać do udziału w zawodach agility, obedience i frisbee.

Gdy ktoś nie ma konsoli Nintendo, może się stać właścicielem wirtualnego pieska w swoim komputerze PC. W grze „Dogz5” do wyboru mamy kilkunaście ras i kundelki. Odbieramy je jednak – także psy rasowe – nie z hodowli, ale ze schroniska. Również w tym wypadku opiekujemy się psem i szkolimy go. Nie musimy się przy tym martwić o wirtualne pieniądze – przysmaki zawsze leżą w jednej z szafek w kuchni…

Nietypowe metody szkoleniowe
Czego można nauczyć wirtualnego psa? Podstawowych komend z zakresu posłuszeństwa, a także rozmaitych sztuczek. Nauka przebiega w różny sposób, w zależności od programu. W „Labrador & Friends” wykorzystywana jest metoda – zapewne nieznana szkoleniowcom psów w realu – „na głaski”. Odpowiednio głaszcząc psa, zachęcamy go do wykonywania określonych czynności, np. siadu, podania łapy, położenia się. Następnie do mikrofonu wypowiadamy komendę. Gdy powtórzymy ją kilka lub kilkanaście razy, nasz uczeń powinien ją zapamiętać. Później wystarczy tylko wyraźne wypowiedzenie komendy, aby pies ją wykonał. Mój labrador Luksus błyskawicznie nauczył się siadać i warować, kłopoty miał natomiast z podawaniem łapy.

W „Dogz5” naprowadzamy psa smakołykami, co bardziej odpowiada rzeczywistości. W tej grze możemy nauczyć swego podopiecznego nawet cyrkowych sztuczek, np. przeskakiwania przez obręcz. A gdy moja pudlica Punia była niegrzeczna, mogłem ją przywołać do porządku, używając spryskiwacza z wodą. Sztucznej inteligencji daleko jednak do prawdziwej, dlatego wirtualne czworonogi zapamiętują tylko określoną liczbę komend. W „Labrador & Friends” piesek rozpoznaje ich 14. Aby nauczyć go innych, jedną z dotychczas wyuczonych trzeba… zapomnieć – robi się to za pomocą kilku ruchów rysikiem.

Opiekunem wirtualnego psa – jako wirtualny człowiek – można też zostać w grze „The Sims”, wzbogaconej o dodatek „Zwierzaki” (na rynku dostępna jest już gra „The Sims 2”, ale „Zwierzaki” do tej wersji będą dopiero jesienią). Różnica między tą grą a wcześniej opisywanymi polega na tym, że państwo Simowie mają na głowie wiele innych zajęć, nie mogą się więc poświęcić tylko zwierzakom. Dzięki temu gra uświadamia, jak trudno w natłoku codziennych obowiązków znaleźć czas dla psa. Wyjątkowo łatwe jest w niej natomiast szkolenie – wystarczy wydać odpowiednią komendę. Aby zwierzak był jednak naprawdę posłuszny, trzeba z nim nawiązać odpowiedni kontakt. Mój Simdog zachowywał się grzecznie dopiero wtedy, gdy zapewniłem mu odpowiednią ilość towarzystwa i zabawy.

Wcielając się w rolę Sima, można spróbować swych sił w zawodzie związanym ze zwierzętami, a więc podjąć pracę np. jako wyprowadzacz czworonogów lub zwierzęcy fryzjer. Odpowiednio wyszkolone psy mogą brać udział w różnych zawodach. W „Labrador & Friends” startuje się w obedience, frisbee lub agility (Luksus zdobył w tej konkurencji puchar!). Z kolei w „The Sims” psiaki mogą uczestniczyć w wystawach.

Spacer na niby
Wirtualny pies nie sprawia zbyt dużo kłopotów właścicielowi. Nie wykonuje poleceń z reguły tylko wtedy, gdy odczuwa głód (nie jest wybredny). Czasami wymaga kąpieli – możemy go wsadzić pod prysznic lub do wanny i namydlić. Na spacery (można nawet trzymać smycz!) chodzi się tylko w grze „Labrador & Friends”. Po drodze spotyka się inne psy. Po swoim pupilu nie trzeba sprzątać, choć regularnie się załatwia, a na ekranie widać kosze na śmieci… Co ciekawe, już podczas pierwszego spaceru przyniesiony z hodowli szczeniak, siusiając, podnosi łapę…

W „Dogz5” przenosi się po prostu psa na planszę z podwórkiem lub plażą. Można tam np. rzucać mu patyki. Uważać trzeba w zimowej scenerii, bo wyprowadzony tam pies bez ubranka może się przeziębić – trzeba będzie wtedy dodawać mu do jedzenia w misce lekarstwo. Najwięcej kłopotów sprawiają psy z „The Sims”. Zwłaszcza na początku robią bałagan, często brudzą podłogę. Można jednak czworonoga skarcić za niewłaściwe zachowanie lub pochwalić za pożądane.Zaniedbywane psy nie tylko nie chcą wykonywać komend – w grze „Dogz5” mogą nawet uciec z domu! Choć są wirtualne, odczuwają zmęczenie – nie sposób było wyciągnąć Luksusa na dwa spacery z rzędu, choć to przecież żywiołowy labrador… Uczą też cierpliwości – niektóre opcje stają się dostępne dopiero, gdy zwierzak podrośnie.

 

Dla początkujących psiarzy
Psią grę można także podarować młodszym dzieciom. Piesek Spidi to bohater serii tzw. platformówek. Kierując nim, pokonuje się kolejne plansze, przeskakując nad przeszkodami: wężami, hipopotamami, kaktusami. Gra nie musi jednak być tylko wyzwaniem zręcznościowym. W „Spidi matematyk” niezbędne do zaliczenia kolejnych plansz jest rozwiązanie prostych zadań matematycznych. Logicznego myślenia uczy Reksio. Ten bohater filmowej kreskówki także w grach komputerowych musi wykazywać się pomysłowością. W grze „Reksio i skarb piratów” zadaniem jest odnalezienie ukrytego skarbu. Aby do niego dotrzeć, trzeba rozwiązać szereg łamigłówek. Rozwiązywanie zagadek to także zadanie gracza pomagającego psu Ciapkowi. Bohater gry o takim tytule zgubił się podczas wycieczki do lasu i próbuje odnaleźć drogę do domu. W tym celu musi np. odbudować zawalony most, w czym pomóc może mu tylko schwytany przez kłusownika bóbr. Powrót do domu jest możliwy dzięki żyjącym w wirtualnym lesie zwierzętom. Pomagając im, można robić postępy w rozgrywce.

 

Wirtualna sterylizacja
Wirtualne psy mogą się doczekać potomstwa! Aby w grze „Dogz5” pojawiły się szczeniaki, wystarczy, że para psów spędza z sobą dużo czasu. Podobnie jest w „The Sims”. W „Dogz5” można też psa wysterylizować – da nam to pretekst do rozmowy z dzieckiem na temat problemu bezdomności zwierząt.

 

MÓJ PIES RADZI: Gdzie szukać psa w internecie
Sporo wirtualnych psów żyje w internecie. Na różnych stronach – przeważnie w języku angielskim – można zostać właścicielem cyberzwierzaka. Programy są skomplikowane w różnym stopniu, zwykle trzeba jednak regularnie zaglądać na daną stronę, aby swego pupila karmić, wychowywać i się z nim bawić.
Przykładowe adresy: www.adoptme.com, www.virtualdog.com, www.neopets.com, www.virtualpups.com, www.showdog.com

 

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *