Pies odmładza nawet o 10 lat

Nie od dziś wiadomo, że właściciele psów prowadzą zwykle bardziej aktywny tryb życia. Regularne spacery sprzyjają lepszej kondycji fizycznej, a ruch ma wpływ na niższy poziom cholesterolu czy obniżenie ciśnienia krwi. Aktywność fizyczna, do której nierzadko posiadanie psa zmusza nawet największych leniuchów, chroni również przed stresem, który jest winowajcą wielu chorób, takich jak choćby choroby serca, dolegliwości autoimmunologiczne czy problemy trawienne.

Kilka lat temu profesor Kerstin Uvnäs-Moberg ze Szwecji wykazała, że głaskanie czy przytulanie psa lub kota może powodować wytworzenie w naszym organizmie hormonu miłości, czyli oksytocyny. A dobry nastrój sprzyja nie tylko lepszemu samopoczuciu fizycznemu, ale także dodaje pewności siebie i tym samym wpływa korzystnie na nasze relacje społeczne. Z wcześniejszych badań wynika więc, że posiadanie psa i aktywne spędzanie z nim czasu pozwala o wiele dłużej zachować młodość.

Najnowsze badania oparły się po raz pierwszy na dokładnym porównaniu poziomu kondycji fizycznej osób w starszym wieku, czyli po 65. roku życia, które mają psa, z osobami w tym samym wieku, ale żyjącymi bez czworonoga pod swoim dachem. Badanie przeprowadzono na grupie 500 osób. Okazało się, że witalność właścicieli psów jest o 12 proc. wyższa niż ich rówieśników nieposiadających psów, co oznacza, że swoją kondycją fizyczną dorównują oni osobom aż o dziesięć lat młodszym. Badacze stwierdzili także, że osoby te czerpią korzyści dla zdrowia nawet wtedy, kiedy nie poświęcają całego swojego czasu pupilom.

Tak więc jeśli jesteś młody i jeszcze nie masz psa, to pomyśl o przygarnięciu czworonoga, a jeśli należysz do grona osób w nieco starszym wieku, to pamiętaj, że na obecność psa w twoim życiu nigdy nie jest za późno, a wspólnie spędzony czas opłaci się i tobie, i jemu. PK

Na zdjęciu Stan Borys (70+) ze swoją suczką Julką.