Poczytaj mi, mamo - Psy.pl - mamy nosa!

Poczytaj mi, mamo

Bezdomnym zwierzakom mieszkającym w schroniskach można pomagać na wiele sposobów. Pewna Amerykanka, odkąd półtora roku temu odszedł jej ukochany pies, jeździ do schroniska Western Pennsylvania Humane Society i ofiaruje jego czworonożnym mieszkańcom swą cierpliwość i delikatny głos. A pod pachą ma kilka książeczek dla dzieci.

Sandy Barbabella przez 14 lat miała nieodłącznego towarzysza Angusa, psa rasy welsh corgi pembroke (tej rasy psy całe życie towarzysza królowej angielskiej Elżbiecie II). Gdy ten odszedł za Tęczowy Most, postanowiła, że będzie pomagać zwierzakom, które mają mniej szczęścia w życiu.

Co tydzień jeździ do schroniska Western Pennsylvania Humane Society i cierpliwie czyta psom książeczki dla dzieci. W przerwach uczy je różnych pożytecznych komend, takich jak: „siad” i „podaj łapę”.  Użytkownik strony Reddit o nicku puglife123 podzielił się jej zdjęciem. Widać na nim, jak kobieta czyta niemłodemu już pitbulowi Jade.

„Lubię to i pewnie daje mi to tak samo dużo jak psom” – opowiada Sandy Barbabella dziennikarzom „The Huffington Post”. „Kocham je wszystko tak samo. Czasem stoję wśród nich, a po twarzy płyną mi łzy na samą myśl, że ludzie mogą być dla zwierząt tak okrutni”.

Pracownicy schroniska przyjęli Sandy z otwartymi rękami, tak jak wszystkich innych wolontariuszy, którzy na różne sposoby zajmują się zwierzakami: bawią się z porzuconymi króliczkami, głaszczą koty i wyprowadzają na spacery psy. Każdy kontakt z człowiekiem sprawia bowiem, że zwierzaki są lepiej zsocjalizowane, a tym samym mają większe szanse  na adopcję. MC

 

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *