Podał psu psychotropy i zakopał go żywcem

Sąsiedzi i jedna z organizacji zajmujących się ochroną praw zwierząt zgłosili policjantom, że 42-latek z Torunia mógł zabić swojego psa. Podczas przesłuchania nie przyznał się do tego. Mówił, że pies umarł mu na rękach, kiedy jechał z nim do lekarza weterynarii. W związku z tym zakopał go w lesie. Jednak sekcja zwłok wykazała, że psu podano środki psychotropowe.

Siłowo nakarmił go [psa] tabletkami psychotropowymi, a następnie po zadziałaniu tychże tabletek zakopał go żywcem, czym doprowadził do jego uśmiercenia – mówił w Radiu PiK Andrzej Kukawski, rzecznik prasowy Prokuratora Okręgowego w Toruniu.

W związku z takimi ustaleniami prokuratury do Sądu Rejonowego w Toruniu skierowany został akt oskarżenia przeciwko właścicielowi psa. Wynika z niego, że 42-latek działał ze szczególnym okrucieństwem.

Stąd jego czyn zakwalifikowano z art. 35 ust. 2 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o ochronie zwierząt – mówi Andrzej Kukawski.

42-latek nie przyznaje się do podania psu środków psychotropowych. Twierdzi, że sam musiał je zjeść.

Mężczyźnie grozi do trzech lat pozbawienia wolności.

Autor: Magdalena Ciszewska