Politycy w obronie psów asystentów

– Musimy przełamać pewną barierę i stereotyp, czym jest pies asystent, pies przewodnik towarzyszący osobie niepełnosprawnej, bo to nie jest pupilek czy maskotka. To jest ktoś, kto ułatwia bycie pełnym, prawie samodzielnym obywatelem – mówiła podczas konferencji prasowej posłanka Izabela Jaruga-Nowacka. W spotkaniu z dziennikarzami uczestniczyła także niepełnosprawna Anna Urbańska, której towarzyszyła suczka Irys. Poruszająca się na wózku inwalidzkim kobieta przekonywała, że Irys bardzo pomaga jej w codziennym życiu, a często zdarzają się sytuacje, w których nie poradziłaby sobie bez niej.
Urbańska opowiadała również o przeszkodach, na jakie napotyka, gdy chce wejść gdzieś z psem. „Jeżeli chodzi o takie miejsca jak sklepy, tam za każdym razem czeka mnie batalia w postaci przechodzenia kolejnych szczebli ochrony. Częstym argumentem przeciwko wprowadzaniu psa jest to, że może on nieść zagrożenie w sklepie albo przeszkadzać innym klientom. A prawda jest taka, że inni klienci, którzy stykają się z psem, wręcz bardzo chętnie nawiązaliby z nim kontakt, są bardzo zadowoleni, że jest taki pies, który
może mi pomóc”.