Prawnik radzi - Psy.pl

Prawnik radzi

Czy sprzedając szczenięta, trzeba zapłacić podatek? Sąsiedzi skarżą się, że mój pies wyje, gdy zostaje sam w domu. Czy grożą mi jakieś konsekwencje?

Podatek od hodowli

Czy sprzedając szczenięta, trzeba zapłacić podatek?
Zgodnie z ustawą o podatku dochodowym od osób fizycznych posiadanie nawet jednego rasowego psa może zostać zakwalifikowane jako hodowla w ramach „działów specjalnych produkcji rolnej”. Z drugiej strony, nawet liczne stado psiaków można utrzymywać wyłącznie dla przyjemności.

Jeżeli decydujemy się prowadzić hodowlę w celach zarobkowych, prawo podatkowe nakłada na nas liczne obowiązki – począwszy od złożenia w urzędzie skarbowym (do 30 listopada) deklaracji, według ustalonego wzoru, o rodzajach i rozmiarach zamierzonej „produkcji” w roku następnym, a na obowiązku płacenia podatku kończąc.

Hodowca może założyć księgi podatkowe według takich samych zasad, jakie obowiązują osoby prowadzące pozarolniczą działalność gospodarczą, lub wybrać prostszą formę, w której dochód do opodatkowania ustalany jest w sposób szacunkowy.

W pierwszym przypadku opodatkowaniu podlega dochód będący różnicą między przychodem ze sprzedaży szczeniąt i kosztami prowadzenia hodowli. W drugim – zdecydowanie prostszym – płaci się 27 zł 90 gr podatku rocznie (tzw. ryczałtu) od każdej sztuki stada podstawowego (tj. dorosłego psa, który może być użyty do dalszej hodowli – zostać ojcem lub matką szczeniąt przeznaczonych na sprzedaż). Niezależnie od wybranej metody uzyskane dochody wykazywane są w zeznaniu rocznym (PIT 36) razem z dochodami z innych źródeł. Może się jednak zdarzyć, że chociaż nie prowadzimy profesjonalnej hodowli, chcemy sprzedać nasze szczeniaki. Co wtedy? Jeżeli sprzedane szczenięta miały mniej niż 6 miesięcy – co zwykle ma miejsce – uzyskany dochód będzie podlegał opodatkowaniu. Podatek zapłacimy od „różnicy pomiędzy przychodem uzyskanym ze sprzedaży rzeczy (w tym wypadku psa) a kosztem nabycia, zmniejszonej o wartość nakładów poczynionych w czasie posiadania rzeczy” (art. 24 ust. 6 ustawy o podatku od osób fizycznych). Oznacza to, że przychód możemy pomniejszyć o wydatki, jakie ponieśliśmy do czasu sprzedaży szczeniaka. Uzyskany dochód powinniśmy wykazać w rocznym zeznaniu podatkowym.

Sprzedając szczeniaki, musimy pamiętać o jeszcze jednym podatku – od czynności cywilnoprawnych. Sprzedaż rzeczy (tu psa), jeśli jej wartość przekracza 1000 zł, podlega opodatkowaniu w wysokości 2 proc. uzyskanego przychodu. Dodatkowo zobowiązani jesteśmy do złożenia w urzędzie deklaracji wg specjalnego wzoru (PCC-1). Podatek ten, chociaż obciąża solidarnie obie strony transakcji, zwyczajowo opłaca kupujący w ciągu 14 dni od daty sprzedaży.

Gdy pies zakłóca spokój

Sąsiedzi skarżą się, że mój pies wyje, gdy zostaje sam w domu. Czy grożą mi jakieś konsekwencje?
Wyjący pies, zbyt głośno puszczana muzyka, hałaśliwy remont mieszkania to bezdyskusyjnie uciążliwe sąsiedztwo. Zgodnie z art. 144 kodeksu cywilnego „właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych”. Czy z powodu tak okazywanej tęsknoty naszego psa możemy zostać ukarani? Tak, jeśli zostanie to uznane za zakłócanie spokoju. Zgodnie z art. 51 par. 1. kodeksu wykroczeń: „Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny”.

Tyle teoria. W praktyce powinniśmy zacząć od sprawdzenia, czy rzeczywiście dochodzi do zakłócania porządku „ponad przeciętną miarę”. Nie chodzi jednak o dokonanie formalnego pomiaru hałasu. Rozmowa z sąsiadami pozwoli na zweryfikowanie, czy nasz pies zakłóca spokój i komu najbardziej to przeszkadza. Warto też samemu ponasłuchiwać pod drzwiami… Jeśli zostaniemy przekonani o istnieniu problemu, pozostaje nam się zastanowić, jak zaradzić psiemu nawykowi. Może się okazać pomocne skorzystanie z usług szkoleniowca lub osoby, która zabierze naszego czworonoga na dodatkowy spacer. Dopóki nie rozwiążemy problemu, doraźnie może pomóc wyciszenie drzwi wejściowych.

Zdarza się jednak, że przyczyną sąsiedzkiego konfliktu nie jest pies, lecz nadwrażliwość sąsiada. Jeśli więc jesteśmy przekonani, że zachowanie naszego psa mieści się w przyzwoitych ramach, brońmy swoich racji. Trzymanie psa w mieszkaniu jest przecież legalne. Podstawą ukarania grzywną powinno być obiektywnie stwierdzone zakłócenie spokoju. Mamy prawo odmówić przyjęcia mandatu – wtedy sprawę rozstrzygnie sąd.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *