Przez kilka tygodni mieszkała na cmentarzu i czekała na pomoc

Niewielka suczka miała bowiem cały siwy pysk. Ktoś porzucił ją, zostawiając na pastwę losu. W tej okolicy, daleko od miasta, właściwie była skazana na śmierć. Na szczęście pracownicy cmentarza zauważyli ją i gdy po kilku tygodniach mieli pewność, że pies jest bezdomny, zawiadomili organizację pomagającą zwierzętom z Los Angeles Hope For Paws.

Dwie osoby z organizacji – Eldad Hagar i Lisa Arturo – pojechały na miejsce, by znaleźć suczkę. Okazało się to łatwe, bo piesek akurat był na parkingu przed cmentarzem. W pierwszej chwili suczka ukryła się w krzakach, ale zachęcana kawałkami parówki powoli zbliżała się do wolontariuszy.

Obejrzyjcie film z ratowania Angeliki – naprawdę warto się wzruszyć.

Lisa złapała psinę na smycz zaciskową, a potem szybko zdobyła zaufanie suczki. Wtedy można było założyć pieskowi normalną obrożę i smycz, a następnie włożyć go do samochodu i zawieźć w bezpieczne miejsce. Psina dostała też imię – Angelica.

Wkrótce po uratowaniu Angelica trafiła do domu tymczasowego. Okazała się kochaną suczką, która uwielbia bawić się z ludźmi i innymi psami, i mimo sędziwego wieku biega za piłką. Teraz czeka na dom stały, który da jej miłość i opiekę już na całe życie.

Autor: Aleksandra Więcławska