Ratujcie mojego psa

Gdy ratownicy podpłynęli do wystającego z wody dachu samochodu, usłyszeli kobiecy głos wołający o pomoc: „O mój Boże, tonę”. Gdy próby wybicia okna się nie powiodły, jeden z mężczyzn przebił dach kabrioletu, wskoczył do wody i wyciągnął z auta tonącą kobietę. Ta błagała go, by ratował też jej psa. Gdy wydawało się, że się to nie uda, mężczyzna zanurkował i wyłonił się po chwili z wody z małym, białym, przemokniętym pieskiem. Zobaczcie sami tę niesamowitą akcję ratunkową. MC