„Restauracja pod psem” w Rzeszowie - Psy.pl

„Restauracja pod psem” w Rzeszowie

Międzynarodowa Wystawa Psów w Rzeszowie, organizowana po raz piąty w tym mieście (11-12 lutego), zgromadziła około 2 tys. psów reprezentujących 190 ras. Oprócz podziwiania championów widzowie mogli obejrzeć też przygotowany przez szkoleniowców z Wrocławia spektakl „Restauracja pod psem”.

Mimo niesprzyjającej mroźnej aury nie zawiedli ani wystawcy, ani publiczność. Impreza przyciągnęła hodowców z 18 krajów Europy, a także ze Stanów Zjednoczonych, zaś popisy ich pupili oceniali sędziowie z Polski, Słowacji, Włoch, Rumuni, Rosji, Gruzji, Ukrainy, Austrii i Niemiec. Najwięcej w rzeszowskiej hali Podpromie było labradorów retrieverów, owczarków niemieckich, yorkshire terrierów oraz buldogów francuskich, ale koneserzy mieli też okazję obejrzeć reprezentantów tak rzadkich ras: canaan dog, field spaniel, clumber spaniel, wyżeł portugalski, schapendoes czy hokkaido.

 

W silnej konkurencji najlepszy okazał się owczarek australijski Gemmell Unexpected At Saussurea należący do Iwony Musiał z Warszawy i to on został Best in Show, za nim uplasowały się: bullmastiff  Full House Limited Edition, mops Sasquehanna FCI For Me i siberian husky Husqvarna Justify My.

 

Oprócz pokazów agility czy tańca z psem uwagę widzów skupiło przygotowane przez wrocławskich szkoleniowców przedstawienie „Restauracja pod psem”, w którym aktorami były… psy. Czworonogi obsługiwały klienta, który zasiadał przy stoliku nakrytym uprzednio także przez psa. Z pomocą szkoleniowca zwierzę położyło na nim obrus, a pobratymiec przyniósł talerzyk i sztućce. Inny w przebraniu kelnera podał klientowi menu, a następnie potrawę. Ponieważ był to duży kawałek krwistego mięsa, klient złożył reklamację, niezadowolony z kolejnego dania opuścił restaurację, a jego miejsce zajął pies, gdyż jak powiedział narrator, jest to restauracja dla psów. Publiczności ten minispektakl bardzo przypadł do gustu.

 

Kinga Rachwał

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *