Co robić z psem w święta?

Święta generalnie bywają problematyczne z psem, szczególnie jeśli część naszych gości to nie są miłośnicy psów. Wiele osób nie wyobraża sobie spożywania posiłków w pomieszczeniu, w którym przebywa pies, szczególnie w święta. Ja osobiście nie jestem fanem tego typu towarzystwa, bo po prostu kocham psy i absolutnie mi nie przeszkadzają, ale wiadomo, że czasami trzeba pójść na kompromis i usiąść z nielubianą ciotką 😀

Jak więc zająć psu czas i co można robić z psem święta tak, żeby i mieć czas dla niego, i jakoś przetrwać przy świątecznym stole?

Spacery

Bez względu na to, czy sami jedziemy „w gości”, czy urządzamy święta we własnym domu, to spacer jest zawsze idealną wymówką, aby trochę odpocząć.

Wszyscy chyba wiemy, ile pracy jest podczas świąt, a spacery są odprężające. Psiak daje perfekcyjną możliwość, aby wymknąć się na godzinkę z domu i przejść się po okolicy.

Zachęcam do próbowania w tym okresie nowych tras – zaszalej! Zamiast chodzić typową dla siebie drogą, warto poszukać nowych, ciekawych miejsc w swojej okolicy. Dla psa to świetna zabawa, ponieważ nawet delikatna zmiana tradycyjnego spaceru będzie dla niego czymś nowym.

Nowe ścieżki to nowe zapachy, a wąchanie to dla psa świetna aktywność. Podczas spaceru nie tylko zmęczy się trochę fizycznie, ale również psychicznie. Dzięki temu po powrocie psiak uda się na zasłużony odpoczynek i nie będzie przeszkadzał podczas przygotowań.

Podczas spaceru warto zrobić sobie przerwę na krótki trening. Nie tak długi, aby pobudzić psa na więcej, ale wystarczający, aby dodatkowo go zmęczyć.

Idealne do tego są ćwiczenia posłuszeństwa, ale osobiście polecam unikać takich poleceń jak „leżeć” lub „siad”, ponieważ przyjmowanie takich pozycji na zimnym chodniku lub śniegu dla wielu psów nie jest zdrowe. Warto poćwiczyć takie rzeczy, które pozwolą się psu poruszać. Stawiajmy więc na przywołanie, okrążanie przedmiotów, chodzenie przy nodze i tego typu polecenia.

Zabawy w domu

Psy bardzo dobrze odczuwają nasze emocje, a w święta ich nie brakuje. Niektórzy stresują się nadmiarem obowiązków, inni ekscytują prezentami i spotkaniem ze znajomymi oraz rodziną. W związku z tym niektóre psiaki bywają kłopotliwe w tym okresie, ponieważ udzielają im się nasze emocje.

Pies może nadmiernie szczekać, biegać po pomieszczeniach, skakać na gości i generalnie domagać się uwagi. Jeżeli wszyscy uwielbiają psy, to raczej nie ma problemu, ale niestety nie każdy jest miłośnikiem zwierząt. Ciotka lub wujek mogą sobie nie życzyć obskakiwania przez psa, a w ekstremalnych przypadkach może to prowadzić do kłótni w rodzinie. Chyba każdy woli sobie oszczędzić stresu w okresie świąt 🙂

Nie zawsze jednak możemy psa wybiegać pół dnia, bawić się w aporty i urządzać psu inne rozrywki na dworze. Na pewno każdy ma jakieś obowiązki w domu, a warto byłoby również spędzić trochę czasu przy świątecznym stole.

Z tego względu bardzo fajnym rozwiązaniem są zabawy domowe z psem. Możemy pochować pupilowi różne przysmaki w pomieszczeniach, gdzie nie przebywają goście i zachęcić psa do poszukiwania. Zabawy węchowe generalnie wyciszają psa, więc dość szybko powinien się uspokoić i skupić na zadaniu.

Ciekawym rozwiązaniem są również wszelkie zabawki na inteligencję – na pewno jakąś psiak dostał „na Mikołaja”, więc to idealny czas, żeby z niej skorzystać. Tego typu zabawki stymulują psa mentalnie, ponieważ wymagają dużego skupienia i koncentracji. To wszystko powoduje wyciszenie psa i zmęczenie.

Na pewno lepiej zrezygnować z zabaw pobudzających fizycznie, czyli z szarpania, przeciągania oraz aportowania. Nie pomoże to psu się wyciszyć, a wręcz przeciwnie – może jeszcze bardziej sfrustrować i nakręcić psiaka.

Przy świątecznym stole

Jeżeli inni nie mają nic przeciwko, to jak najbardziej warto zaprosić psa do pomieszczenia, gdzie przebywają wszyscy. Psy nie lubią być same, więc w wielu przypadkach zamykanie w innym pomieszczeniu to nic przyjemnego.

W trakcie posiłku warto mieć coś specjalnego dla psa, co zajmie go i pozwoli nam spokojnie spędzić czas z innymi. Może to być mocno wypełniony kong, kula smakula, mata węchowa lub po prostu naturalne gryzaki. My polecamy rogi i kopyta wołowe – nasze psiaki je uwielbiają, a sam gryzak zajmuje je na długi czas 🙂

Warto już wcześniej przetestować, co nasz pies lubi najbardziej, bo każdy ma własne preferencje. Jeden będzie wolał konga, a innego będzie on tylko niepotrzebnie denerwował. Pamiętajmy, aby gryzak lub zabawkę ustawić dość blisko siebie, aby móc obserwować psa i w razie czego mu pomóc.

Autorzy: Patryk i Kasia/blog Życie z psem