Schroniska boją się zimy - Psy.pl - mamy nosa!

Schroniska boją się zimy

Jest październik, więc wszystkie schroniska dla bezdomnych zwierząt - a mamy ich w Polsce ponad 100 - już trzęsą się ze strachu przed zimą. Czy starczy pieniędzy na prąd, węgiel i na słomę? Za co uszczelnić budy?

Celestynów – największe schronisko w Europie – zadaje sobie te same pytania, tyle że w skali makro. Jest tam 1300 psów i ponad 100 kotów – to ponadtrzykrotne przepełnienie. Nikt nie chce pamiętać, co się działo trzy lata temu – wtedy Celestynów musiał jakoś pomieścić 1700 psów! Jak to zrobić, skoro ma się 135 boksów i nieco ponad tysiąc bud? Trudno nawet to całe towarzystwo nakarmić, napoić, zaszczepić i chociaż raz w tygodniu pogłaskać. Całą tę pracę musi wykonać zaledwie 18 osób, bo tyle – nie licząc dyrektorki Izabeli Działak – zatrudnia celestynowskie schronisko należące do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

Co roku do schronisk trafia około 60 tys. czworonogów, najwięcej w wakacje i wczesną zimą. Do Celestynowa oddano od marca około 400 zwierząt (w tym samym czasie było nieco ponad 230 adopcji). Podopiecznych wciąż przybywa, a schronisk – nie. Niektóre, jak to w mazowieckiej Białce, gdzie potwierdzono makabryczny proceder zabijania psów i wytapiania z nich smalcu, są likwidowane. To dobrze, że takie patologiczne miejsca znikają – ale dlaczego nie powstają nowe schroniska? Co roku zimą te placówki, które pozostały, muszą walczyć na śmierć i życie, bo wciąż brakuje pieniędzy. A wtedy pustki w portfelu są najbardziej dotkliwe.

Dyrektorka Celestynowa wylicza comiesięczne wydatki: wywóz śmieci – 2,5 tys. zł, prąd latem – 2 tys. zł, zimą – nawet 7 tys. zł, tona węgla – 570 zł (za chwilę znów będzie podwyżka), dostawa mięsa – 8 tys. zł, szczepionki, leki, sterylizacje – co najmniej 5 tys. zł, no i pensje dla personelu – prawie 30 tys. zł. Zimą dochodzą jeszcze wydatki na słomę; co miesiąc trzeba na to przeznaczyć nawet 1,5 tys. zł. – Warszawa dała w tym roku dotację, 70 tys. zł, ale to kropla w morzu potrzeb. Na sam remont zarywających się już podłóg i sufitów pilnie potrzebujemy 100 tys. zł – mówi Działak. – Ogrzewane boksy? Chyba pani żartuje? O tym nawet nie śmiemy marzyć – obrusza się, kiedy dopytuję o warunki, w jakich psy spędzą zimę.

Generalny remont schroniska jest bardzo potrzebny. Ostatnie prace modernizacyjne wykonano tam dwa lata temu. Kosztowały 8 tys. zł – tyle dał wtedy koncern Pedigree, dostawca suchej karmy dla celestynowskich psów i kotów. Dyrektorka podkreśla, że gdyby nie pomoc ofiarnych emerytów, sponsorów i mediów, to jej podopieczni cienko by piszczeli, a ona z nimi.

Pamiętajmy o zwierzętach, nie tylko w dzień ich święta – 4 października. Wrzućmy do puszki w sklepie zoologicznym albo wpłaćmy na konto któregoś ze schronisk choćby 7 zł – tyle w hurcie kosztuje szczepionka, która uchroni psa przed nosówką, kaszlem kenelowym, parwowirozą i wirusowym zapaleniem wątroby. A najlepiej przygarnijmy schroniskowego Burka czy Mruczka. To najpiękniejszy prezent dla każdego schroniska.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *