Schronisko do zamknięcia, co z psami? - Psy.pl - mamy nosa!

Schronisko do zamknięcia, co z psami?

- Swarzędzkie schronisko nie spełnia wymogów - uważa Ireneusz Sobiak,powiatowy lekarz weterynarii w Poznaniu. W związku z tym postanowił, że do końca września placówka ma zostać zamknięta.

Schronisko, o którym mowa, położone jest w centrum podpoznańskiego miasteczka, blisko marketu i zjazdu z drogi krajowej numer 92. Najbliższe domy stoją po drugiej strony ulicy. I ich właśnie dotyczy jedno z głównych zastrzeżeń wobec schroniska. Według przepisów odległość od siedzib ludzkich czy budynków użyteczności publicznej powinna wynosić minimum 150 m. Na schronisko (przebywa w nim około 270 zwierząt) i związany z nim hałas – skarżą się okoliczni mieszkańcy.

Trzy lata temu Sobiak nakazał zaprzestania przyjmowania nowych psów do przytuliska w Swarzędzu. Miało się w nim znajdować nie więcej niż 100 zwierząt. W 2008 i 2009 r. upominał dyrekcję w związku z niezastosowaniem się do tej decyzji. Wreszcie postanowił schronisko zamknąć.

Stefania Kozłowska, prezes poznańskiego TOZ-u (właściciel placówki), nie wyobraża sobie jego zamknięcia. Podkreśla, że od ponad 15 lat wraz ze starostą poznańskim i burmistrzem gminy Kostrzyn stara się o przeniesienie go do miejscowości Skałowo, gdzie Agencja Restrukturyzacji Skarbu Państwa przekazała 5 hektarów ziemi właśnie pod budowę schroniska. Innego rozwiązania niż przetrwanie do czasu jego powstania nie widzi. – Mam podpisaną umowę z dziewięcioma gminami i one nadal przywożą zwierzęta. Co miałoby się stać z tymi psami? Lekarz weterynarii kazał zmniejszyć ich liczbę, ale nie powiedział, jak to zrobić… Co roku odsyłamy 100 psów do niemieckiego schroniska w Cottbus – więcej nie chcą przyjąć. Gmina Swarzędz podpisała umowę ze schroniskiem w Ruścu (100 km dalej). Wożenie tych zwierząt to będzie dla nich męka – mówi Kozłowska.

Co się zatem stanie z psami ze swarzędzkiego schroniska po 30 września? Nie wiadomo. Ireneusz Sobiak uważa, że to problem… Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. – Schronisko to jest placówką komercyjną i ma podpisane komercyjne umowy z gminami. Rozwiązanie problemu przenosin psów lub znalezienia dla nich opieki w innych schroniskach leży w gestii TOZ-u – mówi.

Od decyzji powiatowego lekarza weterynarii TOZ odwołał się do wojewódzkiego lekarza weterynarii. Wyższą instancją jest już tylko sąd administracyjny. (aj)

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *