Sierżant Faith - Psy.pl - mamy nosa!

Sierżant Faith

Urodziła się w Boże Narodzenie 2002 roku bez jednej przedniej łapki i ze szczątkową drugą. Uratował ją Reuben Stringfellow, nastolatek z Oklahoma City, a potem ona uratowała wiele psów i wielu ludzi. Ma na imię Faith i niedługo przejdzie na emeryturę.

Poruszającej się na dwóch łapach suczce Faith (Wiara) imię nadała Jude, mama Reubena, gdy zobaczyła wpatrujące się w nią pełne wiary oczy szczenięcia. Równocześnie zdecydowała, że spróbują uratować Faith, choć nawet lekarze weterynarii sugerowali, żeby ją uśpić.

„Faith przyszła na świat po coś. Wierzę, że po pierwsze dlatego, żeby w mojej rodzinie nie było smutku. A to pozwoliło wypełnić jej inną misję – pomóc tylu zwierzętom i ludziom, ilu tylko się da. Wiele osób pisze do mnie o tym, jak wielki wpływ Faith wywarła na ich życie” – pisze Jude Stringfellow na stronie www.faiththedog.info.

Suczka nauczyła się chodzić na dwóch łapach za sprawą masła orzechowego, jej ulubionego smakołyku. A gdy już to umiała, jej dom odwiedziła ciężko chora dziewczynka. Gdy zobaczyła, jak Faith radzi sobie mimo braku dwóch łap, stała się radośniejsza. To podsunęło właścicielom suczki pomysł, by odwiedzać z suczką ośrodki pomocy społecznej, szpitale i centra rehabilitacyjne. Gdy Reuben został żołnierzem amerykańskiej armii, wymyślił, gdzie jeszcze Faith może nieść pomoc. Dzięki temu trafiła do Walter Reed Army Medical Center, w którym leczą się weterani wojenni z Iraku i Afganistanu pozbawieni nóg i rąk. Suczka patronuje też akcji promującej adopcję niepełnosprawnych psów.

Faith ma dziś ponad 10 lat i pora, by odpoczęła. Przez te wszystkie lata przywróciła wiarę w to, że mogą normalnie żyć, wielu ludziom, takim jak Frankie, dwudziestoletni amerykański żołnierz, który w wyniku eksplozji miny pułapki stracił obie nogi. Gdy zobaczył chodzącą na dwóch łapach i merdającą ogonem Faith, w jego życiu wszystko się zmieniło. Więcej o Faith czytaj TUTAJ. MC
 

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *