Siła spokoju… do czasu


Najspokojniejszego człowieka można wyprowadzić z równowagi, można z niej też wyprowadzić najspokojniejszego psa. Przekonał się o tym pewien mały biały pies.

Kuksańce w bok i popychanie pupą to nie jedyne metody, które stosował mały biały piesek w stosunku do większego białego pobratymca. To historia z morałem. Zobaczcie sami, jak może się to skończyć, gdy robimy wszystko, by zburzyć czyjś spokój. MC