Skatowany deską Murzyn pragnie miłości

Po polskich wsiach błąka się wiele bezpańskich psów. Zwykle jednak nikomu nie przeszkadzają. Znajdą tu i ówdzie coś do jedzenia, prześpią się w czyjeś szopie i odchodzą w swoją stronę. Murzyn też był głodny, kiedy trafił do jednej z podwarszawskich wsi, zaglądał więc do kolejnych gospodarstw w poszukiwaniu jedzenia. Na swoje nieszczęście trafił na człowieka, który w okrutny sposób postanowił pozbyć się intruza. Świadkowie widzieli, że gospodarz tak bił deską biednego psa, że ten aż fruwał w powietrzu.

Słaniającego się na nogach i broczącego krwią czworonoga dobrzy ludzie próbowali złapać, aby mu pomóc, ale Murzyn był tak przerażony, że od nich uciekał. Na parę dni gdzieś przepadł, ale udało się go znaleźć i przewieźć do kliniki w Warszawie. Kiedy go znaleziono, pies był w bardzo kiepskim stanie. Z dużą raną na pysku, która wywołała wysoką gorączkę, leżał prawie bez ruchu i ciężko oddychał. 

Z wpisu na Facebooku dowiadujemy się, że „Murzynek ma rozerwany policzek, włącznie z głębokim uszkodzeniem szczęki. Ma koszmarnie poobijane całe ciało, mnóstwo siniaków, jest bardzo obolały, piszczy z bólu, nie chce wstawać, nie chce chodzić. Równocześnie nieśmiało porusza ogonem na widok weterynarzy, którzy go badają i podają leki przeciwbólowe”.

W trakcie leczenia bywały chwile, kiedy jego stan się pogarszał, ale ostatecznie wola życia zwyciężyła. Dziś, po paru tygodniach ten miły czarny pies odzyskał apetyt i macha ogonem na widok ludzi, którzy się nim zajmują. Pozostał mu jednak uraz – bardzo boi się mężczyzn.

Czworonóg przebywa pod opieką Fundacji Azylu pod Psim Aniołem. Jest już zdrowy, ale potrzebuje spokoju i miłości, by w pełni odzyskać siły i wiarę w człowieka. Potrzebna jest też pomoc finansowa na opłacenie jego kosztownego leczenia. „Murzyn czeka teraz na dobre życie” – napisano na jego wydarzeniu na Facebooku. Więcej informacji o czworonogu można uzyskać, dzwoniąc pod numery: 501 258 303, 509 117 723. PK