Śpiewające psy - Psy.pl

Śpiewające psy

Czy przodkiem psów domowych jest rzeczywiście wilk? Część badaczy przypuszcza, że raczej dziki psowaty, podobny do śpiewającego psa z Papui-Nowej Gwinei. Cóż to za pies?

Tubylcy z położonej w zachodniej części Oceanu Spokojnego Papui-Nowej Gwinei znają te psy od dawna. Niektórzy nawet łapali szczenięta i oswajali, by wychować je na pomocników podczas polowania. Jednak większość śpiewających psów z Papui-Nowej Gwinei to dzikie zwierzęta, kształtowane wyłącznie przez środowisko naturalne. Pierwszą złapaną parę tych psów przywieziono do ogrodu zoologicznego w Taronga w Australii. Coraz więcej dowodów wskazuje jednak na to, że śpiewający pies nie jest kolejną – obok dingo, psów zwanych shenzi i pariasów – zdziczałą formą psa domowego, lecz osobnym gatunkiem. Świadczą o tym zarówno wyniki porównawczych badań DNA, jak i pewne unikalne cechy budowy, fizjologii oraz zachowania. Wiadomo już, że śpiewające psy różnią się pod względem genetycznym zarówno od psów domowych, jak i dingo, choć z tymi ostatnimi są bliżej spokrewnione.

TAJEMNICA TRELU
Śpiewające psy z Papui-Nowej Gwinei mierzą około 35-45 cm w kłębie i ważą około 9-14 kg. Ich wycie brzmi inaczej niż wycie wilków, psów domowych czy dingo i przypomina śpiew. Wyją parami lub grupowo, a ich wysokie, modulowane głosy brzmią przyjemnie w porównaniu z ponurym wyciem wilków. Chór śpiewających psów można usłyszeć rankiem lub wieczorem.

Potrafią one wydawać jeszcze jeden nietypowy dla psów odgłos – trel. Wyraża on podniecenie i faktycznie przypomina ptasi trel. Na wydawanie takich dźwięków pozwala śpiewającym psom wyjątkowa u psowatych budowa gardła. Mają one przedłużone podniebienie miękkie, tworzące w gardle mały języczek (podobny do ludzkiego).

ZIELONY BŁYSK OCZU
Śpiewające psy odróżniają od innych psowatych także stosunkowo krótkie nogi i szeroka głowa. W mocnych szczękach znajdują się potężne jak na tak małego psa łamacze – to także cecha niespotykana u psów domowych. Oczy psich śpiewaków odbijają światło silniej niż oczy psa domowego – nocą świecą jasnozielono.

Umaszczenie śpiewających psów jest podobne jak u dingo czy shenzi – najczęściej rudobrązowe, z niewielkimi białymi znaczeniami, choć zdarza się też czarne podpalane. W przeciwieństwie jednak do jednowarstwowej szaty shenzi szata śpiewających psów ma podszerstek – to efekt przystosowania do życia na wysokości 2500-4700 m n.p.m.

PSY, KTÓRE SIĘ NIE KŁANIAJĄ
Różnice dotyczą także zachowań. Śpiewające psy, inaczej niż zwykłe psy i wilki, wyrażając podporządkowanie, tulą uszy do przodu i do dołu lub na boki, a nie do tyłu. Nie zaobserwowano u nich zabawowego ukłonu – przypadnięcia na przednie łapy z zadem w górze. „Śpiewak” zapraszający innego psa do zabawy ugina lekko wszystkie łapy i wbija w niego wzrok, jakby się czaił.

W odróżnieniu od wilków śpiewające psy żyją na wolności parami. Para broni swojego terytorium przed innymi psami. Polują na małe oraz średnie ssaki i ptaki, chętnie jedzą też owoce. W stosunku do ludzi są bardzo ostrożne i nieufne. To dlatego większość współczesnej wiedzy o tych psach opiera się na badaniach osobników trzymanych w niewoli.

NIE TYLKO W ZOO
Cała żyjąca w niewoli populacja, szacowana na kilkaset osobników, pochodzi od zaledwie kilku zwierząt. Mimo to psy są zdrowe i odporne. Próby złapania kolejnych się nie powiodły. Oswojone psy mieszkają dziś nie tylko w ogrodach zoologicznych. Wychowywane od szczenięcia w domu są miłymi towarzyszami. Każdy, kto chciałby mieć takiego psa, musi jednak pamiętać, że zwierzęta te przejawiają silny instynkt łowiecki i skłonność do ucieczek. Są ciekawskie i zwinne, doskonale się wspinają i lubią kopać nory. Mogą niszczyć sprzęty i same szybko się uczą otwierać szafki oraz drzwi.

Nie są ślepo posłuszne, bo nie zostały wyhodowane do służenia człowiekowi. Przywiązują się jednak bardzo do opiekunów i cierpią z powodu rozłąki. Jeśli zostały dobrze zsocjalizowane, lubią pieszczoty. W stosunku do obcych początkowo są nieufne, ale nie atakują. Agresję okazują tylko w obronie własnej.

RASA POD OCHRONĄ
W 1996 roku amerykański United Kennel Club uznał śpiewające psy z Papui-Nowej Gwinei za rasę, co oznacza, że mogą brać udział w wystawach organizowanych przez ten klub. Rozpowszechnienie hodowli pod kątem wystaw być może uchroni gatunek przed wyginięciem, ale z pewnością nie zastąpi prawdziwej ochrony. Dzikim „śpiewakom”, podobnie zresztą jak dingo, bardziej niż wyginięcie grozi obecnie wymieszanie się z psami domowymi. Byłaby to ogromna strata, zwłaszcza że gatunek ten może być najbliższym żyjącym kuzynem prawdziwego przodka psów domowych. Dzikie śpiewające psy uniknęły na razie krzyżówek z psami domowymi dzięki temu, że zamieszkują niedostępne góry. Dziko żyjąca populacja wymaga jednak ochrony. W tym roku rozpoczyna działalność towarzystwo ochrony tych psów w Papui-Nowej Gwinei.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *