Ten stafik miał w brzuchu… 20-centymetrowy nóż! - Psy.pl
RTG stafika z nożem w brzuchu

Ten stafik miał w brzuchu… 20-centymetrowy nóż!

Wymioty, krztuszenie się, i wreszcie krew z nosa – z takimi objawami Irene Paisley przywiozła swoją 12-tygodniową suczkę Macie do lecznicy weterynaryjnej w Glasgow. Zdjęcie rentgenowskie nie pozostawiało złudzeń…

W brzuchu czworonoga tkwił niecodzienny i bardzo niebezpieczny przedmiot – nóż kuchenny.

O dziwnych przedmiotach połykanych przez psy dowiadujemy się zwykle od chirurgów, którym te przedmioty udaje się operacyjnie wydostać. Piłki do tenisa, kamienie, gąbka z posłania, rajstopy, ładowarki, zegarki i wiele innych im podobnych nie robią już na lekarzach wrażenia.

Wyżlica Antosia połknęła kiedyś sporych rozmiarów kasztana. Cięcie brzucha było nieuniknione. Co się stanie, jeśli połknięty przedmiot nie zostanie w porę usunięty?

Po 7-11 dniach dochodzi do martwicy ściany jelita, które pęka. Wywiązuje się zapalenie otrzewnej i wtedy ratunku już nie ma – ostrzegał w 2009 roku na łamach miesięcznika „Mój Pies” dr hab. Zdzisław Kiełbowicz, chirurg.

Objawy ostrzegawcze

Kiedy jednak pojawiają się niepokojące objawy – jak apatia, brak apetytu i wymioty – zwykle troskliwy opiekun pędzi z pupilem do lekarza. Czasem wie, że pies połknął coś, czego nie powinien, ale nie zawsze.

Irene Paisley, opiekunka Macie, 12-tygodniowego szczeniaka rasy staffordshire bull terrier, trafiła na ostry dyżur do weterynarza działającego przy charytatywnej organizacji prozwierzęcej PDSA w Glasgow w Wielkiej Brytanii. Nie wiedziała, dlaczego jej pupil się tak krztusi.

Piszczący stafik

Najpierw Irene zaniepokoiły dziwne dźwięki przypominające piszczącą zabawkę, jakie maluch wydawał z siebie. Sądziła więc, że ma w pyszczku zabawkę. Jednak nic takiego nie znalazła. Kiedy piesek zaczął wymiotować i krztusić się, już wiedziała, że dzieje się coś złego.

Mając w pamięci swojego poprzedniego stafika, który z powodu nowotworu odszedł za Tęczowy Most dosłownie dwa miesiące wcześniej, pełna najgorszych obaw natychmiast udała się do weterynarza. Nie wyobrażała sobie, że mogłaby stracić kolejnego ukochanego psa, tak ważnego członka rodziny.

Stafik Macie
fot. Facebook/PDSA

Lekarz niezwłocznie wykonał zdjęcie rentgenowskie, które ponad wszelką wątpliwość pokazało, że w małym ciałku szczeniaka tkwi wyjątkowo niebezpieczny przedmiot, 20-centymetrowy nóż! W jaki sposób psiak dostał się do niego, pozostało zagadką, bowiem nikt z domowników tego momentu nie zauważył. Prawdopodobnie maluch, nieświadomy zagrożenia, capnął nóż z otwartej zmywarki.

Szczęście w nieszczęściu

Na swoje szczęście pies połknął nóż od strony rękojeści. Rączka noża tkwiła częściowo w jelitach i w brzuchu, ostrze zaś pozostało w przełyku. Nietrudno sobie wyobrazić, jak katastrofalne skutki wywołałoby połknięcie noża z odwrotnej strony.

Na stronie PDSA wypowiedziała się na ten temat Emily Ronald, dyżurująca wtedy lekarka weterynarii:

Macie miała wyjątkowo dużo szczęścia, że przeżyła. Gdyby połknęła nóż od strony ostrza, niewątpliwie doszłoby do przebicia jej organów wewnętrznych.

Noc, podczas której Macie była operowana, pozostanie na długo w pamięci Irene, jej partnera i czwórki dzieci, bowiem żadne z nich nie zmrużyło oka, obawiając się, czy Macie przeżyje. Ale wszystko skończyło się szczęśliwie. Od feralnego wieczoru minął miesiąc i suczka czuje się już doskonale. Jednak rodzina ma nauczkę, że nie można jej spuszczać z oczu.

Stafiki to bardzo żywiołowe i wesołe psy, które lubią płatać figle, ale takiego figla nikt by sobie po raz drugi nie życzył. I na wszelki wypadek apel: uważajmy na otwarte zmywarki!

Autor: Paulina Król
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *