Stary? Chory? Niech umiera w kącie! - Psy.pl - mamy nosa!

Stary? Chory? Niech umiera w kącie!

Zaalarmowani anonimowym telefonem wolontariusze Fundacji Pomocy Zwierzętom Kundel Bury – Pabianice podjęli się interwencji w Petrykozach. Zastali tam starego, wychudzonego i wyniszczonego psa, który nie umiał podnieść się z ziemi. Leżąc przy budzie, miał umierać w samotności i cierpieniu. Tak właściciele rozwiązali problem jego starości i choroby.

Przedstawiciele Fundacji Pomocy Zwierzętom Kundel Bury – Pabianice zostali wezwani do umierającego psa. Na miejscu ich oczom ukazał się smutny obraz: niedaleko nowo wybudowanego domu, na brudnym klepisku stała buda z płyty paździerzowej. Obok niej, wśród resztek jedzenia i śmieci, leżał, skowycząc, wychudzony stary pies. Był tak osłabiony, że nie mógł wstać. Właścicieli na posesji nie było, jednak sąsiedzi zeznali, że ktoś z rodziny krzątał się wokół domu kilka godzin wcześniej, nie reagując na jęki psa.

Pierwszym odruchem wolontariuszy Fundacji było wezwanie policji, jednak funkcjonariusze z Pabianic nie stanęli na wysokości zadania: w zasadzie nie mieli pojęcia, co należy zrobić. Dali tylko do zrozumienia, że sprawa jest błaha, bo chodzi jedynie o psa, a nie o człowieka… Dopiero dzięki pomocy Patrolu Interwencyjnego As i uruchomieniu prywatnych znajomości w gminie udało się zabrać wycieńczonego nieszczęśnika do kliniki w Konstantynowie Łódzkim. Tu psi staruszek dostał nowe imię: Petryk.

Weterynarze stwierdzili ogromną niedowagę psa (według rozmiarów powinien ważyć co najmniej 35 kg, a jego waga wynosi… 17 kg). Do tego doszły złe wyniki badań krwi, co jest normalne przy takim niedożywieniu. Podobno u swoich właścicieli Petryk dostawał czasem jedzenie, ale jego stan ogólny był już tak zły, że zwierzak nie był w stanie jeść.

Teraz lekarze walczą o jego życie, ale po chwilowej poprawie stanu zdrowia organizm psiaka wrócił do bardzo ciężkiego stanu i nie wiadomo, czy uda się go uratować.

Przedstawiciele fundacji wybrali się jeszcze raz na miejsce przestępstwa. Właściciel psa wydawał się zdziwiony całym zamieszaniem. Stwierdził, że całą rodziną przeprowadzili się niedawno z bloku, a skoro mają miejsce na posesji, to pies może mieszkać w budzie. A że stary i chory, cóż, przecież nie wezmą go do nowego domu. Zresztą mają małe dziecko, a taki pies to siedlisko bakterii. Niechże sobie w tym kącie umrze „na starość”.

Sprawa zostanie skierowana do sądu i miejmy nadzieję, że ten człowiek bez serca dostanie adekwatną do swojej bezduszności karę. PŁ

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *