Oczami człowieka i psa! Szczekać czy nie szczekać?

Każdy wie, nawet dziecko, że pies szczeka. Ale często wydaje nam się, że psy dziamgają bardzo głośno i to bez powodu. Czy faktycznie tak jest?

Psy szczekają z różnych powodów. W stresujących sytuacjach szczekanie pozwala czworonogom poczuć ulgę. Dlatego tak ważne jest to, aby wiedzieć, z jakiego powodu nasz pupil ujada. Szczekać czy nie szczekać? Zobaczmy, jak to wygląda z dwóch perspektyw – psiej i opiekuna.

Szczekać czy nie szczekać? Oto, co myśli o tym pies Frodo…

Niektóre psy to sobie żyją! Taki Azor robi w parku, co chce. Nigdy nie widziałem go na smyczy, nie znam nawet jego dwunożnego, bo zawsze jest jakoś daleko. Anecia pozwala mi się czasem bawić z Azorem, ale robię to tylko wtedy, gdy nikogo innego nie ma. Azor jest męczący. Nie można z nim normalnie pobiegać, bo co chwilkę przystaje i ujada.

Rozglądam się i nie widzę nic dziwnego ani niebezpiecznego, na co można naszczekać – normalnie jest, jak to w parku. Gdzieniegdzie siedzą dwunożni, niektórzy powoli spacerują, dzieciaki jeżdżą na tych swoich małych kółeczkach – trochę to denerwujące, kosiarka robi wygodną do zabawy trawę, normalka. Naprawdę nie wiem, na co ten Azor szczeka! On twierdzi, że daje kosiarce do zrozumienia, żeby się nie zbliżała. Gdy ujada, to różne rzeczy dowiadują się, że on jest bardzo groźny i lepiej trzymać się z daleka. No nie wiem, chyba te rzeczy musiałyby być ślepe! Przecież widać, że z Azora żaden gladiator.

On wierzy, że swoim szczekaniem nastraszy kosiarkę… i faktycznie! No patrzcie, ona odjeżdża! Azor dumny z siebie biegnie do mnie w podskokach i poszczekuje „mam tę moc, mam tę moc!”. Dziwny ten Azor, naprawdę wszystkim trzeba o tym opowiedzieć? Ja bym z godnością zachował dla siebie taką tajemnicę. I na ten temat cicho sza!

Szczekać czy nie szczekać? Oto, co myśli o tym behawiorystka Aneta…

Oczekiwanie, że psy przestaną szczekać, ma tyle samo sensu, co oczekiwanie, że ludzie przestaną mówić. Szczekanie sprawia ulgę, a to uzależnia.

Psy bywają głośne, jak nam się często wydaje, bez powodu. A jednak przyczyny są zawsze! Bo ekscytacja, więc szczeka się na rozładowanie emocji, bo zagrożenie, więc szczeka się na odstraszenie niebezpieczeństwa, bo psi koledzy są daleko, więc szczeka się, żeby ich przywołać… Kosiarka do trawy, którą w parku zobaczył i usłyszał Azor, była dla niego obcym urządzeniem. Z obawy przed nim i ze stresu zaczął szczekać. Pan sterujący maszyną nawet nie zwrócił uwagi, że gdzieś na obrzeżach trawnika stoi psiak i szczeka. Ale oddalał się od psa, kosząc kolejny pas trawy. Ten przypadek sprawił, że Azor uznał oddalanie się kosiarki za swój sukces. Pan koszący trawnik niechcący nauczył Azora, że warto ujadać, bo wtedy straszna maszyneria znika z pola widzenia.

Gdyby opiekun Azora był blisko swojego psa, zauważyłby jego strach i mógłby od razu zadziałać, a wtedy szczekanie nie utrwaliłoby się. Kiedy jednak pies biegał samopas po parku, uczył się na własną łapę. Teraz trzeba będzie przekonać Azora, że kosiarka mu nie zagraża i zaproponować inne zachowanie, które w sytuacji napięcia pozwoli psu poczuć taką ulgę, jaką daje mu szczekanie.

Autor: Aneta Awtoniuk