Taki mały, a rządzi - Psy.pl - mamy nosa!

Taki mały, a rządzi

Psy małych ras często miewają trudniejsze charaktery niż duże czworonogi, dlatego zamiast je rozpieszczać, warto zadbać o ich ułożenie

Pies to nie przytulanka
Widziałem wiele rodzin sterroryzowanych przez jamniki, pudle i teriery. Pierwszą przyczyną są wrodzone cechy charakteru tych psów, zwłaszcza często mniejsza niż u dużych ras skłonność do podporządkowania się człowiekowi. Ponadto niektórzy właściciele małych psów traktują swych milusińskich jak przytulanki, a nie jak psy, które trzeba wychować. Inni, choć nie negują potrzeby wychowania, to nieco ją lekceważą, myśląc, że taki mały pies nie może być realnym zagrożeniem.
Zwykle im mniejszy pies, tym więcej mu wolno, a tak nie powinno być. Dużego psa wychowujemy właściwie stale, bo wymuszają to jego rozmiary. Mówimy „nie”, kiedy na nas skacze. Każemy mu zejść z łóżka, by znaleźć na nim miejsce dla siebie. Do małego psa tak się nie odnosimy, bo on nam po prostu nie przeszkadza. Stosunkowo łatwo więc doprowadzić do sytuacji, w której będzie rządził niepodzielnie w domu i na ulicy.

W małym ciele duży temperament
Biegający bez kontroli po jezdni jamnik może się przyczynić do poważnej kolizji w równym stopniu jak rottweiler. Jeśli pies nie wraca na wołanie, skacze na ludzi, zjada odpadki, niszczy mieszkanie, gdy jest w nim sam, to stanowi dla właściciela ogromne utrapienie i jego niewielkie rozmiary nic tu nie zmieniają.
Z kolei uporczywe szczekanie doprowadzające sąsiadów do rozstroju nerwowego to przecież specjalność sznaucerów miniaturowych, pinczerków, a także małych terierów.
Wiele ras średnich i małych odznacza się silną osobowością, która w połączeniu z niespożytym temperamentem może być przyczyną problemów wychowawczych, jeśli pies nie zostanie starannie ułożony. Na szczęście wyhodowano te czworonogi do pracy, najczęściej w charakterze psów myśliwskich. Dlatego jamniki, pudle, beagle"e, spaniele, teriery, a nawet westie i yorki lubią szkolenie, oczywiście prowadzone w sposób odpowiadający ich możliwościom i preferencjom.

Przymusem nic nie wskórasz
Podczas szkolenia oraz codziennych spacerów używajmy zwykłej, prostej i lekkiej smyczy długości ok. 1,5 m. Do nauki chodzenia przy nodze i innych ćwiczeń z zakresu ogólnego posłuszeństwa odpowiednia jest zwykła obroża skórzana, dobrze sprawdzają się też szelki easy walk. Szkoląc psa, pamiętajmy, że lepszych jest kilka krótkich sesji treningowych dziennie niż jedna długa. Łatwiej utrzymamy koncentrację psa na sobie i unikniemy przetrenowania. Ćwiczmy tam, gdzie nasz pupil najmniej będzie się rozpraszał. Jeśli jest to beagle, unikajmy miejsc, w których przebywa dużo psów; spaniel nie będzie mógł się skupić w parku z dużą ilością ptactwa, a malutki york może się obawiać dźwięków ruchu ulicznego.
Zwróćmy też uwagę na ograniczenia wynikające z rozmiarów i budowy fizycznej małych psów. Na przykład jamniki dłużej uczą się siadania, a buldożki francuskie i gryfoniki szybko się męczą. Techniki szkolenia są podobne jak w wypadku dużych psów. Nie wolno jednak egzekwować poleceń za pomocą nawet lekkiego przymusu, bo małe psy reagują na niego gorzej niż duże. Pracujmy więc za pomocą przysmaków, a jeśli trudno nam je podawać, bo pyszczek psa znajduje się tuż nad ziemią, przerzućmy się na motywowanie naszego ucznia piłką lub gryzakiem. Doskonale sprawdza się także metoda klikerowa.

Rady dla właściciela małego psa

  • Zacznij szkolenie wcześnie. Małe rasy szybko dojrzewają – pięciomiesięczny jamnik znajduje się na podobnym etapie rozwoju jak siedmiomiesięczny owczarek niemiecki.
  • Naucz psa, by do ciebie przybiegał. Nie używaj smyczy automatycznych, które powalają mu pobiegać, ale odzwyczajają go od utrzymywania kontaktu wzrokowego.
  • Koryguj niewłaściwe zachowania – ciągnięcie na smyczy czy skakanie – nawet jeśli ci nie przeszkadzają; dzięki temu pupil będzie posłuszny także w innych sytuacjach.
  • Szkoląc małego psa, bądź stanowczy, ale używaj wyłącznie pozytywnych metod.
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *