Targowisko nieszczęść

Wojna o prawo do sprzedaży zwierząt w Nowym Targu trwa już od dawna. Targowisko nie jest nadzorowane przez służby weterynaryjne, a dzieją się tam rzeczy straszne. W oficjalnym wniosku o zamknięcie targowiska czytamy m.in.:
„Oferowane do sprzedaży szczeniaki trzymane są często w nadmiernym zagęszczeniu, w metalowych klatkach zamkniętych ze wszystkich stron i uniemożliwiających zwierzętom zachowanie normalnej pozycji ciała. Metalowe klatki zbudowane są z prętów, między którymi znajduje się wolna, nie zabezpieczona w żaden sposób przestrzeń, co naraża zwierzęta na kontuzje kończyn. Zimą klatki ze szczeniakami stawiane były bezpośrednio na śniegu, bez warstwy izolującej i bez zadaszenia. W jednym przypadku zaobserwowano szczeniaki owczarka niemieckiego, ułożone w płaskim plastikowym pojemniku w taki sposób, że nie mogły podnieść głowy ani poruszać kończynami. (…)
Przez ok. 6 godzin, podczas których zwierzęta, w tym – kilkutygodniowe szczeniaki, oferowane są do sprzedaży nie są one pojone ani karmione. Przez ten czas nie zapewnia się im również minimum ruchu.”

Przedstawiciele fundacji Viva! odwiedzili targ z ukrytą kamerą. Film – jako dowód łamania prawa -został przesłany służbom weterynaryjnym. (tj)