Tonącego psa uratował helikopter ratowniczy

Są miejsca na świecie, w których wezwanie helikoptera po to, by ratować psa, nie jest niczym nadzwyczajnym. Należy do nich miasto Burbank położone nad rzeką Los Angeles w Stanach Zjednoczonych. Kiedy miejscowy oddział straży pożarnej zawiadomiono o tonącym w rzece niewielkim rudawym psie, koordynator akcji wezwał na pomoc helikopter ratowniczy z przeszkoloną załogą. W ciągu kilku minut ratownik podwieszony na linach pod helikopterem wyciągnął psa z rzeki i trzymając go w ramionach, był transportowany dwa kilometry na stały ląd.

Tu zwierzakiem zajęły się odpowiednie służby. Pies był przemoknięty, przemarznięty i przerażony, ale poza tym nic mu się nie stało. Okazało się, że ma obrożę i smycz, jednak bez adresówki. Na razie trafił do lokalnego przytuliska, ale jego pracownicy sądzą, że szybko uda się odnaleźć jego właściciela. Strażak John Terrusa, który wyciągnął psa z rzeki, powiedział: „Każde życie jest cenne i trzeba je ratować. Wiem, że gdzieś tam jest właściciel tego psiaka, który go rozpaczliwie szuka”. Obejrzyjcie akcję ratunkową. PŁ