Trujące rośliny - Psy.pl - mamy nosa!

Trujące rośliny

Mój szczeniak nadgryzł liść draceny - czy to mu czymś grozi?

Wiele roślin zawiera toksyczne substancje. Niektóre są silnymi truciznami, inne mogą być groźne dopiero w większej dawce. Najbardziej niebezpieczne są rośliny zawierające substancje upośledzające funkcjonowanie serca, wątroby czy nerek. Należą do nich m.in. zawierające glikozydy nasercowe: oleander, naparstnica purpurowa i konwalia majowa. W niektórych przypadkach toksyczna jest cała roślina, w innych – tylko jej określona część. Bywa, że toksyny znajdują się w roślinie tylko w określonym czasie, np. w niedojrzałych owocach.

Wiele roślin zawiera substancje, które podrażniąją błony śluzowe i skórę, czego efektem może być poparzenie pyszczka i dróg pokarmowych. Wrażliwość na toksyny zależy od gatunku zwierzęcia i właściwości osobniczych. Na wiele trucizn bardziej wrażliwe są koty niż psy, np. tylko u nich stwierdzono zatrucia liliami. Niektóre rośliny, np. dracena, wywołują u kotów poważniejsze objawy niż u psów. Koty częściej ulegają zatruciom, bo lubią podskubywać rośliny. Dorosłym psom zdarza się to znacznie rzadziej, na zatrucia narażone są przede wszystkim szczeniaki w okresie wymiany zębów.

Wiele toksyn roślinnych nie daje objawów od razu, lecz dopiero po pewnym czasie, gdy dojdzie do ich akumulacji w organizmie. Bywa, że zdrowy kot nagle zaczyna źle się czuć, a badania wykazują nieodwracalne uszkodzenie wątroby i nerek. Na szczęście przypadki śmiertelne nie są częste, lepiej jednak zapobiegać niż narażać zwierzaka na przykrą niedyspozycję.

Jakie rośliny trują:

  • Doniczkowe Amarylis, azalia, difenbachia, dracena, filodendron, fiołek alpejski, gwiazda betlejemska, jemioła, jukka, kroton, sanseweria, skrzydłokwiat, szeflera
  • Polne i ogrodowe Bez czarny, bukszpan, cis, groszek, hortensja, irys, kasztanowiec, łubin, mak, pierwiosnek, rabarbar, szparag, tulipan
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Przeczytaj także

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *