Trzymane w izolacji border collie uczą się na nowo, jak być psami - Psy.pl

Trzymane w izolacji border collie uczą się na nowo, jak być psami

Mulligan i Duff to bracia, mieszańce border collie. Mieszkają w Południowej Afryce, pod opieką organizacji Border Collie Rescue South Africa. Przez swoje niemal dwuletnie życie psy przebywały w odizolowanym pomieszczeniu na terenie dużej farmy. Okrucieństwo? Niezupełnie: choć rezultat, czyli cierpienie zwierzaków w samotności jest taki sam, to pobudką właściciela psów była... dziwacznie pojęta troska o ich zdrowie.

Niecałe dwa lata temu na jedną z farm w Republice Południowej Afryki przybłąkała się suczka rasy border collie. Była w zaawansowanej ciąży. Farmer przygarną sukę i pielęgnował ją do czasu porodu, potem zaś troskliwie zajął się szczeniakami. Kilka z nich rozdał, zaś dwa psiaki, o imionach Mulligan i Duff postanowił zostawić dla siebie. Gdy szczeniaki miały kilka miesięcy, na farmie zaczęły umierać psy, prawdopodobnie zaatakowane przez groźny wirus. Zamiast poszukać pomocy weterynarza, właściciel postanowił odizolować psiaki od otoczenia, tworząc im swego rodzaju kwarantannę. Zamknął je w nieużywanym domku na terenie posiadłości. Dwa razy dziennie przynosił im jedzenie i przez chwilę dotrzymywał im towarzystwa.

Mijały miesiące, a farmer nie wypuszczał borderów z ich prowizorycznego więzienia. Pewnego dnia na farmę przybył jego brat i, przerażony tym, co zastał, przed wszystkim otworzył psom drzwi, chcąc by wyszły na zewnątrz. Jednak okazało się, że po tak długim okresie w zamknięciu psy boją się do tego stopnia, że nie były w stanie opuścić pomieszczenia. Na widok obcych ludzi wpadały w panikę, nie znały słońca, wiatru, trawy, innych żywych istot, samochodów…

Rodzina farmera zdołała namówić go do oddania psów organizacji pomocowej Border Collie Rescue South Africa. Wolontariusze troskliwie zajęli się zwierzakami, które przede wszystkim muszą na nowo nauczyć się być psami.  Duff, który łatwiej zniósł zmianę, trafił już do rodziny zastępczej, zaś śliczny czarno-biały Mulligan pozostaje pod opieką organizacji, przechodząc terapię pod okiem doświadczonych behawiorystów. Jest coraz lepiej i pies niedługo będzie szukał domu i wyjątkowej rodziny, bardzo spokojnej i cierpliwej. Choć już w pełni zaakceptował istnienie innych psów, ludzi nadal bardzo się boi, choć potrafi już np. wziąć jedzenie z ludzkiej ręki. Opiekunowie czworonoga są pełni optymizmu i wierzą, że bordera uda się w pełni zresocjalizować. PŁ

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *