Ty głupi psie! - Psy.pl
Owczarek niemiecki w biegu

Ty głupi psie!

Dużo psów ma ostatnio na imię TyGłupiPsie. Może to moda jakaś?

Z perspektywy czterech łap…

Frodo: Dużo psów ma ostatnio na imię TyGłupiPsie. Najczęściej nazywają się tak koledzy owczarkowie i koleżanki owczarkinie. Może to moda jakaś? Podglądałem TyGłupiegoPsa bordera w parku.

Niby wszystko miał jak ja, nawet pańcię miał, tylko była trochę inna niż moja Anecia. TyGłupiPies bawił się z nami, kiedy ona go zawołała. Pobiegł więc do niej. Ale wtedy ona odwróciła się plecami, więc TyGłupiPies wrócił do nas. Sam bym tak zrobił, przecież to jasny znak, żeby nie podchodzić. Tylko ona chyba o tym nie wiedziała, bo gdy zobaczyła, że TyGłupiPies nadal z nami biega, to się wściekła i zaczęła wrzeszczeć: „TyGłupiPsie, wołam cię przecież, nie słyszysz?!”.

Wszyscy słyszeliśmy i zrobiło nam się żal TyGłupiegoPsa, bo byliśmy pewni, że gdy tylko wrócą do domu, to dostanie lanie. A przecież inteligentnie zrobił TyGłupiPies! Ludzie nie są sprawiedliwi, bo najpierw wołają: „Chodź, chodź”, a potem to odwołują, odwracając się plecami, a gdy pies robi to, czego chcą, to jeszcze może nie dostać kolacji, tylko burę.

Leżący border collie
fot. Shutterstock

Z perspektywy dwóch nóg…

Aneta: Najbardziej irytują mnie rankingi dotyczące psów. A jeszcze bardziej zestawienia inteligencji zwierząt mierzonej ludzką miarą. Jeśli uznać, że inteligencją jest umiejętność rozwiązywania problemów i uczenie się na podstawie doświadczeń, to psy są inteligentne.

Jeżeli jednak pokusić się o inną definicję, zawierającą zdolność posługiwania się językiem, to psy inteligentne nie są. Niezależnie od tego i tak każdy właściciel uważa, że jego podopieczny jest najmądrzejszym przedstawicielem gatunku.

Gdyby kogoś kusiło sprawdzenie, jak w oficjalnych zestawieniach plasuje się jego pupil, to może sięgnąć do rankingu psiej inteligencji Stanleya Corena. Opracował go na podstawie opinii sędziów kynologicznych, a pod uwagę wziął tzw. inteligencję użytkową i posłuszeństwo. Wyszła mu taka kolejność: border collie, pudel, owczarek niemiecki, golden retriever, doberman, owczarek szetlandzki, labrador retriever, papillon, rottweiler, australijski cattle dog.

Z takich rankingów wynika jednak więcej złego niż dobrego. Posłuszeństwo psa nie zależy wszak od inteligencji rasy, ale od konsekwencji właściciela i czasu, jaki poświęci na uczenie zwierzęcia. Mitem jest przydatność do tresury, o której lubią mówić szkoleniowcy starej daty. Inteligencją psa lub jej brakiem wielu właścicieli lubi tłumaczyć swoje działania.

Obserwuję na przykład, że jedni nie szkolą swoich zwierząt, bo przecież i tak są mądre. Inni zaś wymagają, żeby zwierzak domyślił się, czego oczekują: „Jest przecież inteligentny, jak może nie wiedzieć, że chcę, aby aportował piłkę!”. Są też tacy, którzy uważają, że ich pies może ćwiczyć cały dzień bez przerwy, np. na torze agility, bo tego wymaga jego wysoka pozycja w rankingu.

To nieporozumienie. Psy dysponują wieloma wspaniałymi cechami, za które można je podziwiać! Na przykład ich pole widzenia wynosi aż 250 stopni, podczas gdy nasze, ludzkie maksymalnie 180 stopni. My słyszymy dźwięki o częstotliwości do 22 kHz, a one słyszą też ultradźwięki do 45 kHz.

Według najnowszych badań psy mają aż cztery narządy odbierania zapachów i do 2 mld komórek węchowych, a nam do wąchania służy tylko nos i mamy najwyżej 40 mln receptorów węchowych. Ranking najlepszych wąchaczy wśród psów wyglądałby inaczej i na pewno miałby więcej sensu. Byłby też znacznie bardziej przydatny ludziom, np. przy wyborze psa dla siebie. Po co mierzyć psy ludzką miarą? Lepiej psią!

Autor: Aneta Awtoniuk i Frodo Awtoniuk – owczarek niemiecki, terapeuta, demodog w szkole dla psów Azorres
5 na 5 na podstawie 2 głosów
Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

  • dwbem
    dwbem 1 maja 2017 o 15:42

    Zgadzam się w 100 %, to nie psy są głupie tylko przeważnie ich własciciele. Mam psy blisko 50 lat i jakoś nigdy nie uważałam ich za głupie ale wychowywałam, socjalizowałam i szkoliłam je mądrze, spokojnie, nie wymagałam rzeczy niewykonalnych a były to psy użytkowe - owczarki niemieckie i rottweilery.
    Zawsze mieszkałam w osiedlu, w bloku wśród mnóstwa ludzi, dzieci i psów i nigdy nie miałam konfliktów z otoczeniem a moje psy nie stanowiły dla nikogo zagrożenia.

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *