Uratowała swoją panią, ale teraz ma kłopoty - Psy.pl

Uratowała swoją panią, ale teraz ma kłopoty

Dwuletnia pitbulka Isis uratowała swoją panią – ofiarę przemocy domowej – przed poważnym pobiciem przez partnera. Choć wyczyn suczki uznano za bohaterstwo, teraz musi opuścić miasto, w którym zabronione jest posiadanie psów tej rasy.

Jaime Kraczkowski z miasteczka Hazel Park w stanie Michigan w Stanach Zjednoczonych zerwała z narzeczonym Jamesem Dopkem, który coraz częściej stosował przemoc wobec niej i jej suczki, pitbulki o imieniu Isis. Mężczyzna jednak nie zamierzał puścić płazem tej – jak uważał – zniewagi. Pijany i agresywny wtargnął do mieszkania Jaime i zaczął ją bić. Kiedy ją chwycił i z całej siły uderzył nią o ścianę, Isis skoczyła na niego, złapała go mocno za nogę i odciągnęła od półprzytomnej ofiary. Mężczyzna uciekł, ale po wytrzeźwieniu udał się na policję gdzie złożył doniesienie o… poważnym pogryzieniu przez niebezpiecznego psa. Psy podejrzewane o agresję wobec ludzi są w Hazel Park natychmiast eksterminowane, toteż Isis znalazła się w niebezpieczeństwie.

Stróże prawa wiedzieli, jak wyglądała cała sytuacja, na dodatek dysponowali obszernym archiwum doniesień o przemocy, jakiej dopuszczał się Dopke wobec swojej dziewczyny. Jeden z oficerów policji w wywiadzie z dziennikarzami stwierdził: „Gdybym miał psa i został przez kogoś zaatakowany, miałbym nadzieję, że zwierzak będzie mnie bronił!”.

Jednak prawo jest przeciwko Jaime i Isis. Kobiecie dano więc pięć dni na pozbycie się psa. Po licznych protestach opinii publicznej termin ten wydłużono, ale wyrok pozostaje w mocy. Isis musi opuścić Hazel Park. Jaime postanowiła zatem zmienić miejsce zamieszkania, by nie rozstawać się z suczką, bez której – jak powiedziała mediom – czuje się zagrożona i samotna.

Niezastąpieni internauci pospieszyli parze przyjaciółek z pomocą i na specjalnym fanpage’u zbierają pieniądze na przeprowadzkę i rozpoczęcie przez nie nowego życia z dala od niegościnnego miasteczka. PŁ

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *