Uratowany niemal spod kół pociągu - Psy.pl

Uratowany niemal spod kół pociągu

Wolontariusze z organizacji Hope for Paws otrzymali wiadomość o bezdomnym psie błąkającym się przy torach kolejowych. Ludzie, którzy ich o tym poinformowali, powiedzieli, że zwierzak natychmiast ucieka, jeśli tylko ktokolwiek próbuje się do niego zbliżyć. Wolontariusze postanowili więc zakraść się od tyłu.

Mały kudłaty biały piesek z wywiniętym lewym uchem siedział przy płocie oddzielającym tory kolejowe od drogi. Wpatrywał  się w nie, ciężko oddychając. Gdy odwrócił się i zauważył wolontariuszy, ci spojrzeli w drugą stronę, by go dodatkowo nie stresować. Oni sami jednak bardzo się denerwowali, bo lada moment mógł nadjechać pociąg. Rzecz jasna nie okazywali swego napięcia.

Aż trudno w to uwierzyć, ale udało im się – przez kraty płotu – założyć mu specjalny uchwyt na szyję. Potem jedno z nich trzymało uchwyt, a drugie przeszło przez płot, by założyć Lucky Leash, Szczęśliwą Smycz, dzięki której psy mają szansę na ratunek. Okazało się, że to szczeniak, który w swoim krótkim życiu nie miał okazji spotkać dobrych ludzi, więc się ich bał. W odruchu samoobrony szczekał, warczał i próbował gryźć, a na końcu skomlał, a wręcz płakał. Spokojne słowa i próby pogłaskania sprawiły, że po jakimś czasie się uspokoił.

W końcu zrozumiał, że jest bezpieczny, i zasnął w objęciach Lisy Chirelli, która zabrała go z niebezpiecznych torów kolejowych. Lisa nazwała go Finn i wolontariusze mieli już odjeżdżać, gdy tam, gdzie zwierzak miał zwyczaj przesiadywać, przemknął kolejny pociąg.

Gdy już się dobrze wyspał i został wykąpany, Finn zaprzyjaźnił się z Woodym, psem, który mieszał pod podłogą szopy. Ale to nie koniec… zaprzyjaźnieni z Hope for Paws wolontariusze z Bark N’Bitches znaleźli mu wspaniały dom. Trudno wprost uwierzyć, jak wielka zaszła w nim przemiana, gdy został obdarzony miłością i opieką. Bieganiu, szaleństwom i zabawom nie ma teraz końca. MC  

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *