Apel w obronie Polki i jej psa


Wielu internautów zaangażowało się w uratowanie psa -Tajfuna, który ugryzł sąsiadkę pani Urszuli, za co irlandzki sąd nakazał jego uśpienie.

Urszula Gralczyk, mieszkanka irlandzkiego hrabstwa Carlow, walczy o życie ukochanego psa. Zostało coraz mniej czasu, a miłośnicy zwierząt z całej Polski wysyłają maile z prośbą o pomoc do polskich i brytyjskich władz. Decyzją irlandzkiego sądu pies o imieniu Tajfun ma zostać uśpiony.

Nie oddała psa, więc została aresztowana

Urszula Gralczyk od siedmiu lat mieszka w Carlow w Irlandii i samotnie wychowuje dziewięcioletniego syna. Jest też opiekunką psa, który w obronie własnej ugryzł jej sąsiadkę. Z racji tego, że kobieta nie chciała oddać Tajfuna w ręce policji, została aresztowana.

W jej sprawie odbyły się już w sądzie dwie sprawy, o których pani Urszula była informowana 18 godzin wcześniej, nie miała więc zarówno czasu, jak i możliwości na przygotowanie się do obrony. Zagrożono jej, że trafi do ciężkiego więzienia dla kobiet. Podczas pobytu w areszcie policjanci wyśmiewali ją i poniżali.

Petycja w obronie Tajfuna

Na platformie YouTube pojawiło się nagranie – pies w typie akity amerykańskiej Tajfun jest zamknięty w boksie policyjnym, nie ma dostępu do wody, na pysku ma kaganiec, a w pomieszczeniu panuje temperatura ok. 30 st. C.

Kocham tego psa jak własne dziecko. On zasługuje, by żyć. Niech mi go oddadzą, a nie skazują na śmierć! – płacze kobieta.

Ambasada Polski w Dublinie odmówiła pomocy w tej sprawie.

Powstała petycja, żeby ocalić Tajfuna. Można ją podpisać pod adresem internetowym: www.causes.com

Sąd wydał wyrok

Sprawa wzbudziła ogromne kontrowersje. W obronę Tajfuna zaangażowała się wiele osób – głównie Polacy mieszkający w Irlandii. Mimo że petycję do Ministerstwa Spraw Zagranicznych podpisało ponad 10 tysięcy osób, sąd wydał ostateczny wyrok. W jego opinii pies jest niebezpieczny i nakazał, by go uśpić.

źródło: wpolityce.pl

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments