W czterech ścianach - fotografowanie zwierząt - Psy.pl - mamy nosa!

W czterech ścianach – fotografowanie zwierząt

Fotografowanie zwierząt w domu może się okazać łatwiejsze niż na dworze

Ponieważ zdecydowana większość polskich mieszkań nie jest niestety wielkimi apartamentowcami z przeszklonymi ścianami, głównym zmartwieniem fotografujących jest zapewnienie odpowiedniej ilości światła. W zamkniętych pomieszczeniach zazwyczaj jest go zbyt mało.

Korzystaj z natury…
Aby fotografować przy świetle dziennym, należy wykorzystać światło padające przez okno lub balkon. W tym celu najlepiej ustawić się obok okna lub przykucnąć pod parapetem. Fotografujemy zgodnie z kierunkiem padania światła. Gdy świeci ostre słońce, uważajmy na firanki, które rzucać mogą ciekawy, ale nie zawsze pożądany cień. Warto też pamiętać, że światło zza okna nie oświetla równomiernie całego pokoju, toteż trzeba zwrócić uwagę, w której części pomieszczenia znajduje się nasz model.

Stosunkowo rzadko zdarza się, że pokój jest oświetlany bezpośrednio przez promienie słoneczne. Zazwyczaj jednak w mieszkaniach fotografujemy w delikatnym, rozproszonym świetle. Dzięki temu na zdjęciach otrzymujemy niewielkie kontrasty, co pozwala na lepsze pokazanie detali czy odcieni np. jednokolorowego futra zwierzęcia. Mniej światła oznacza zazwyczaj długie czasy naświetlania. Nie muszą one jednak być przeszkodą. Śpiące zwierzaki można fotografować nawet z bardzo długimi czasami, zadbać trzeba tylko o zapewnienie stabilnego oparcia. Jeśli nie mamy statywu, może to być dowolny domowy sprzęt, na którym da się postawić aparat.

…lub prądu
Jeśli światła dziennego jest zbyt mało, by w ogóle zrobić zdjęcie, możemy użyć filmu o wyższej czułości (ryzykujemy wtedy gorsze odwzorowanie barw i zwiększenie tzw. „ziarna”) lub wykorzystać światło elektryczne. Jednak zarówno światło żarówek, jak i lamp halogenowych ma inny kolor niż światło dzienne, toteż fotografie będą kolorowo zabarwione. Aby zabarwienia uniknąć, należy stosować filtry lub korzystać ze specjalnych filmów do tego rodzaju oświetlenia. Właściciele aparatów cyfrowych powinni wyregulować tzw. balans bieli.

O fotografowaniu z lampą błyskową pisaliśmy szerzej w nr 11/2004 „Mojego Psa”. Przypomnijmy tylko, że lepiej odbić światło od podłogi lub je rozproszyć niż kierować błysk bezpośrednio na fotografowany obiekt. Uważajmy też na odblaski. Błysk lampy na zdjęciu wygląda zazwyczaj brzydko, a spowodować go mogą nie tylko lustro czy szyba, ale także np. metalowa miska psa.

Przydatna jest tzw. blenda fotograficzna, czyli specjalna powierzchnia odbijająca światło (można ją zastąpić dużym arkuszem białego papieru). Przy jej pomocy możemy doświetlić zacienione fragmenty kadru. Używanie blendy przypomina nieco zabawę w puszczanie lusterkiem „zajączków”.

Na kolanach
Fotografując w domu, mamy zazwyczaj do dyspozycji niewielką przestrzeń, dlatego przydatne będą obiektywy z krótkimi ogniskowymi. W większości przypadków będziemy musieli także – ze względu na niewielką odległość od modela – usiąść lub położyć się na podłodze, aby fotografować z bardziej naturalnej perspektywy.
Fotografując w miejscu, które zwierzę zna, jesteśmy w stanie przewidzieć jego zachowanie. Możemy więc zaplanować, co i kiedy sfotografujemy. Pozwoli nam to przygotować odpowiednio mieszkanie (warto sprawdzić, czy np. w kadrze nie znajdzie się noga od stołu) i rozstawić wcześniej sprzęt, by zwierzę zdążyło się z nim oswoić.

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *