W poszukiwaniu psiej plaży - Psy.pl - mamy nosa!

W poszukiwaniu psiej plaży

Wakacje w pełni. Nasza korespondentka wyruszyła więc na poszukiwanie… plaży, ale takiej na którą mogłaby zabrać swojego psa. Łatwo nie było.

Jak chyba większość współczesnych podróżników poszukiwania zaczęłam w Internecie. Wpisanie w wyszukiwarkę hasła „plaża dla psów” umożliwiło zagłębienie się w oceanie dyskusji na temat czworonogów nad brzegiem Bałtyku. Z potoku wirtualnych słów płynęła smutna prawda: pies na polskiej plaży mile widziany nie jest (choć w porównaniu do nieczystości i hałasu, których źródłem są dwunożni plażowicze, mój pupil wielkiej szkody wyrządzić nie może).

Moje wymagania nie są wygórowane. Potrzebny mi kawałek plaży, na której pies będzie mógł legalnie tarzać się w piasku i łapać zębami morskie fale. Okazuje się, że w polskim rozumieniu plaża dla psa to miejsce położone w sporej odległości od „ludzkich” plaż, słowem – na odludziu. Prawdopodobnie zanim tam dojdziemy stracimy siły potrzebne do piaskowo-wodnych szaleństw. Zwłaszcza, że obowiązywać tam będzie regulamin, który może np. nakazywać noszenie kagańca.

Gdybym szukała plaży za granicą (np. w Niemczech) mogłabym mieć dla psa specjalny leżak i prysznic, , mogłabym zaprosić go do psiego baru albo zafundować mu masaż. Ale mi chdzi tylko o wodę, piasek i beztroskę (psi drink z parasolką nie jest mi potrzebny). Znajduję więc listę plaż, na których podobno można z psem przebywać. Podobno, bo informacje nie są aktualne, a ich potwierdzenie graniczy z cudem. Wykręcam znaleziony w Internecie nadmorski numer i pytam o plażę dla psów. W słuchawce najpierw cisza, potem średnio uprzejme zdziwienie, a następnie odpowiedź, że mojemu rozmówcy nic o takim miejscu nie wiadomo. Nie poddaję się. Dzwonię dalej Tym razem głos po drugiej stronie jest uprzejmy i rozbrajająco szczery. Dowiaduję się, że „u nas takiego miejsca nie ma, jest zakaz przebywania psów na plaży, ale i tak nikt go nie przestrzega, ja też nie. Bo proszę Pani, mój pies jest na plaży najszczęśliwszy na świecie!”. I właśnie o to chodzi!
Zatem najbardziej legalnie pies może być szczęśliwy w:

  • Świnoujściu, gdzie przy końcu ulicy Uzdrowiskowej ponad cztery lata temu utworzono psią plażę o powierzchni ponad 1 km2. Co prawda w zeszłym roku znaki informujące o jej istnieniu na chwilę zniknęły, ale już wróciły na miejsce,
  • Jastarni, Juracie, Kuźnicy (wejście nr 55 między Jastarnią a Juratą, wejście nr 31 przed Kuźnicą od strony Chałup),
  • Rowach (za ostatnim wejściem na plażę, od strony domków letniskowych, w kierunku Poddąbia).

Jeśli żadne z tych miejsc nie przypadnie nam do gustu, możemy też poszukać dzikiej, niestrzeżonej plaży, na której na własną odpowiedzialność będziemy mogli korzystać z uciech psiego plażowania. Niestety, plaży przyjaznej dla psa nie znajdziemy raczej w popularnych, zatłoczonych  kurortach…

Chcesz dać głos i ocenić?
Dołącz do naszego stada – zarejestruj się!
Ocena użytkowników

Dodaj komentarz

Zaloguj się do swojego konta lub skomentuj anonimowo. Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *